Koszykówka. Serce przegrało z wyrachowaniem. MOSiR uległ sądeckim Żakom

Wynikiem 63-68 zakończył się zaległy mecz pierwszej kolejki rozgrywek II ligi koszykówki kobiet, w którym MOSiR Contimax Bochnia podejmował nowosądecki UKS Żak. Bochnianki, mimo, że do przerwy prowadziły 35-31, w drugiej części gry były za mało skuteczne pod koszem rywalek i doznały trzeciej porażki w obecnym sezonie.

MOSiR Contimax Bochnia – UKS Żak Nowy Sącz 63-68 (17 -20, 18-11, 13-26, 15-11)
MOSiR Contimax: Julia Fortuna 21, Aisza Buczek 15, Sara Marczyk 12, Aleksandra Paradowska 3, Kinga Ochel 2, Alicja Hamuda 2, Karolina Przybyła 2, Dominika Dziadoń, Karolina Bojan, Edyta Rudnik, Kinga Dylowicz.
UKS Żak: Anna Orzeł 23, Natalia Popiół 18, Sabina Kosakowska 13, Oliwia Kukulak 6, , Diana Kosakowska 2, Wiktoria Feryńska 2, Katarzyna Nowak 1, Katarzyna Szkarłat, Klaudia Tokarczyk.

Niemal przez całą pierwszą kwartę prowadziły przyjezdne. Tylko przez dwie minuty, mniej więcej od 4′ do 6′, gospodynie wyszły na krótkotrwałe prowadzenie różnicą dwóch punktów. Mimo to przyjezdne zakończyły pierwszą kwartę prowadzeniem 17-20. Druga część gry była popisem zawodniczek Maciej Starowicza. Grały bardzo składnie i co ważne – skutecznie. Szybko odrobione straty jeszcze bardziej napędziły bochnianki do kolejnych zdobyczy punktowych. Ostatecznie pierwsza część spotkania zakończyła się prowadzeniem 35-31.

W trzeciej kwarcie przyszedł niestety kryzys gospodyń. Mimo, że oddały wiele rzutów, w większości były one niestety niecelne. Oddawane po pełnych zaangażowania, ale jednak indywidualnych akcjach, bez wykorzystania lepiej ustawionych zawodniczek, były wodą na młyn dla przyjezdnych, które punktowały z kontry bochnianki. W efekcie UKS wygrał tę część gry 13-26, a po trzech kwartach prowadził 48-57.

Ostatnia część gry rozpoczęła się od zdecydowanie lepszej gry gospodyń. Bochnianki zmniejszyły straty do 6,7 punktów, ale mimo kilkukrotnych prób nie zdołały uzyskać wyniku, który dałby bezpośredni kontakt z rywalkami. Te bardzo dobrze zorganizowane po każdym niecelnym rzucie miejscowych wyprowadzały błyskawiczne akcje, które kończyły się rzutem z dogodnej sytuacji.

MOSiR przegrał 63-68 z UKS Żak Nowy Sącz i pozostaje na czwartym miejscu w tabeli. Sądeczanki po bocheńskiej wiktorii awansowały na pozycję lidera rozgrywek.