Reklama

BLF: Podsumowanie pierwszej rundy w Ekstraklasie

Choć do zakończenia rundy została jeszcze jedna kolejka, to można już pokusić się o pierwsze podsumowania, gdyż trwa właśnie trzytygodniowa przerwa świąteczno-noworoczna. Po tym okresie zawodnicy będą rozgrywać mecze już co tydzień, aż do zakończenia sezonu.

1. Transbet: 7 meczów, 17 pkt., 5-2-0, bramki: 38:12
Za mistrzem bardzo udana runda. Drużna zdobyła najwięcej bramek w Ekstraklasie, straciła najmniej, jako jedyna nie przegrała żadnego meczu. Trudno wskazać słabe punkty tego zespołu. Transbet pokonał wysoko wszystkich niżej notowanych przeciwników, a punkty stracił jedynie w meczach z Igloo (2:2) i Stalproduktem (0:0). Aż 14 goli dla klubu zdobył już Krzysztof Styrna, który przewodzi w klasyfikacji najlepszych strzelców. Wydaje się, że to właśnie ten zespół ma zdecydowanie największe szanse na zdobycie mistrzostwa. Na zakończenie rundy zagra z trzecim BSF Aquer U-18, więc będzie to trudny mecz, ale jeśli Transbet wygra, to tak naprawdę gonić go będzie już tylko najwyżej drugi obecnie Stalprodukt.

2. Stalprodukt: 7 meczów, 16 pkt. 5-1-1, bramki: 27:15
„Hutnicy” sezon zaczęli dość słabo, bo od porażki z Widmatem (2:5), długo też męczyli się z Bosman Sport (3:1), ale potem zaczęli grać znacznie lepiej i wygrali wszystkie następne spotkania, oprócz meczu z Transbetem (0:0). Do lidera zespół traci jeden punkt, więc wciąż ma duże szanse na zdobycie mistrzostwa. W zasadzie „Hutnicy” są jedyną drużyną, która może rywalizować z Transbetem, bo trudno sobie wyobraźić w tym momencie, by lider w rundzie rewanżowej punktował dużo słabiej niż dotychczas, a tylko wtedy mógłby zostać dogodniony przez inne zespoły. „Hutnicy” to drużyna, która zawsze jest w ścisłej czołówce, ale na pierwsze miejsce czeka aż od sezonu 2011/12. Wydaje się, że właśnie nadeszła najlepsza okazja, bo jeśli teraz się nie uda, to potem może być jeszcze trudniej. Dobrym transferem było pozyskanie Patryka Kury, bo zawodnik stał się jednym z liderów ekipy. Tradycyjnie najlepszym strzelcem klubu jest Mateusz Więsek z dziewięcioma trafieniami.

3. BSF Aquer U-18: 7 meczów, 13 pkt., 4-1-2, bramki: 24:16
Juniorzy mają za sobą bardzo dobrą rundę. Oczywiście nadrzędnym celem drużyny jest przygotowanie się do Młodzieżowych Mistrzostw Polski, ale dobrym sposobem do zrealizowania założeń jest skuteczna gra w BLF. Juniorzy są jednym z najlepiej taktycznie ustawionych zespołów i wyróżniają się zwłaszcza dobrą grą w obronie, a do tego potrafią rozegrać wiele kombinacyjnych akcji. Na pewno jest to jedna z najbardziej efektownie grających drużyn. Na koniec rundy juniorzy zagrają z Transbetem, do którego tracą cztery „oczka”, więc będzie to ważny mecz dla układu tabeli. Juniorzy mogą bowiem zachować sznase na zajęcie bardzo wysokiej pozycji, ale w przypadku porażki wypadną zapewne poza podium. Na ten moment wydaje się, że jest to drużyna z potencjałem na środek tabeli, zwłaszcza jeśli obudzi się Igloo, a Widmat utrzyma formę z końcowej części rundy.

4. Lemon F.H.U.: 7 meczów, 12 pkt. 4-0-3, bramki: 25:20
„Cytrynki” przeżywają powtórkę z poprzedniego sezonu, kiedy świetnie rozpoczęły sezon, ale potem straciły formę i zakończyły rozgrywki w dolnej części tabeli. Zespół gra seriami, ponieważ po czterech zwycięstwach poniósł trzy porażki. Oczywiście, wpływ na to miał także układ terminarza, bo na początku sezonu klub zmierzył się z teoretycznie łatwiejszymi przeciwnikami. Na koniec rundy Lemon zagra z Igloo i będzie to kolejny mecz z gatunku „o sześć punktów”. Jeśli zdołają wygrać, to rundę będą mogli uznać za udaną, bo zachowają szansę na zajęcie wysokich pozycji, ale w przypadku porażki mogą osunąć się do dolnej części i mieć za plecami już tylko zespoły walczące o utrzymanie. Dobrym transferem okazało się pozyskanie zwłaszcza Karola Kępy, ale za to kilku dotyczasowych liderów ma za sobą słabszy okres.

5. Widmat: 7 meczów, 12 pkt. 4-0-3, bramki: 21:17
Dawni mistrzowie bardzo udanie rozpoczeli sezon, bo po dobrym meczu ograli Stalprodukt (5:2). Potem ponieśli jednak trzy porażki – z Lemonem, BSF U-18 i Transbetem. Wtedy wydawało się, że drużyna popadła w przeciętność i nie będzie w stanie powalczyć o wysokie lokaty. Jednak od tego czasu Widmat wygrał wszystkie cztery mecze i obecnie ma spore szasne, by rundę zakończyć na wyższym miejscu. Na koniec zagrają bowiem z ostatnim AR MOTO. Zespół, choć miał słabszy okres, nie stracił jakości po odejściu Piotra Kokoszki do Igloo. W bramce nieźle spisuje się pozyskany właśnie z AR MOTO młody Tomasz Jagiełka, choć akurat Widmat czyste konto zachował wtedy, kiedy między słupki wrócił broniący w poprzednich latach Jakub Mikulski (5:0 z Domkiem). Najbardziej w tej rundzie wyróźnił się Tomasz Wojewoda, który w ostatnich meczach był liderem zespołu i miał udział przy ważnych bramkach. Widmat z pewnością stać na wywalczenie miejsca na podium.

6. Igloo: 7 meczów, 10 pkt, 3-1-3, bramki: 19:18
„Mroźni” to zdecydowanie największe rozczarowanie rundy. Zespół przed sezonem wzmocnił się pozyskując Piotra Kokoszkę, Tomasza Gałkę, czy Pawła Zagatę. Sezon zaczął dobrze, bo pewnie pokonał BSF Aquer U-18 (4:1) i zremisował z Transbetem (2:2). Wydawało się wtedy, że klub stać będzie na włączenie się do rywalizacji o mistrzostwo jednak nieoczekiwanie Igloo wpadło w bardzo poważny kryzys. Od tego czasu w pięciu meczach wygrało, dość szczęśliwie z resztą, tylko z najsłabszymi obecnie zespołami Bosman Sport i AR MOTO. Być może trwająca przerwa pozwoli drużynie odbudować się po słabym okresie, ale obecnie trudno sobie wyobrazić Igloo ponownie w czołówce tabeli. Bardzo ważny będzie kończący rundę mecz z Lemon F.H.U., bo tylko zwycięstwo przywróci nadzieję na zajęcie wysokiej pozycji.

7. Domek: 7 meczów, 7 pkt., 2-1-4, bramki: 19:27

Tabelę obecnie zamyka trzech beniaminków, co pokazuje, jak wymagające są rozgrywki na wyższym poziomie. Domek wywalczył awans w nieprawdopodobnych okolicznościach, ale udowodnił, że zasłużył na grę w Ekstraklasie. Drużyna rozwija się z rundy na rundę i z pewnością ma spore sznase na utrzymanie. Wielkim sukcesem było pokonanie Igloo (2:1), co pozwoliło zdobyć przewagę nad Bosman Sport nawet mimo porażki w bezpośrednim meczu (5:6). Runda rewanżowa na pewno będzie trudna, ale zespół ma spore szanse na zachowanie co najmniej bezpiecznej siódmej pozycji. W starciach z wyżej notowanymi rywalami ciężko będzie mu regularnie zdobywać punkty, ale z pewnością ma sznasę sprawić jeszcze kilka niespodzianek. Co ciekawe, Domek oba zwycięstwa odniósł, gdy bramki strzegł Sebastian Śmietana. Jego dobra postawa z pewnością pomogła zespołowi w kluczowych momentach. Siódmą pozycję należy uznać za wynik na miarę oczekiwań i obecnych możliwości klubu.

8. Bosman Sport: 8 meczów, 4 pkt. 1-1-6, bramki: 19:41
Dla mistrza I ligi z zeszłego sezonu runda już się zakończyła, ponieważ zespół rozegrał już osiemspoktan, a w 9. kolejce będzie pauzował. Trudno uznać dotychczasowe wyniki zespołu za dobre. Celem zespołu raczej nie było nic więcej niż zapewnienie sobie utrzymania, ale nawet tego nie udało się póki co zrealizować. Gdyby nie zwycięstwo nad Domkiem po niesamowitej pogoni (6:5), to klub praktycznie byłby już jedną nogą w I lidze. Zespół wprawdzie potrafił zagrać nieźle w niektórych meczach z trudnymi rywalami, jak np. ze Stalproduktem (1:3), czy ostatnim przed przerwą starciem z Widmatem (3:5), ale nie punktował. Bosman starcił zdecydowanie więcej goli niż zespoły z wyższych miejsc, bo aż 41, co daje średnią 5,125 na mecz. Jeśli zespół marzy o wywalczeniu utrzymania, to w rundzie rewanżowej musi prezentować się lepiej.

9. AR MOTO: 7 meczów, 1 pkt, 0-1-6, bramki: 15:41
Zero zwycięstw, jeden remis w meczu pierwszej kolejki z Bosman Sport (2:2), wysoka porażka w staciu z drużyną Domek (2:8), najsłabszy atak, wspólnie z Bosman Sport najsłabasza obrona. Ostatnia runda była bardzo nieudana w wykonaniu tego zespołu. Wprawdzie wciąż ma on szansę wywalczyć utrzymanie, ale musiałby zacząć grać zdecydowanie lepiej. W poprzednim sezonie, po przeciętnej pierwszej części, ta ekipa potrafiła zanotować serię zwycięstw i awansować aż na drugą pozycję, z której spadła w ostatniej kolejce. Ekstraklasa to jednak wyższa półka, dlatego na ten moment AR MOTO jest pierwszym kandydatem do spadku. Drużyna musi chyba przede wszystkim podnieść się psychicznie, bo z pewnością potrafi prezentować się lepiej. Kluczowe dla losów ekipy będą starcia z Widmatem i Bosman Sport. Jeśli klub nie wywalczy w nich choćby trzech punktów, to chyba będzie musiał już pogodzić się ze spadkiem.

Podsumowując, walka o mistrzostwo powinna rozstrzygnąć się pomiędzy Transbetem i Stalproduktem. Niewielkie szanse na zwycięstwo zachowały BSF Aquer U-18, Lemon F.H.U., czy Widmat, ale żeby to osiągnąć, musiałyby prezentować się jeszcze lepiej niż dotychczas. Tylko teoretyczne szanse zachowało Igloo. Mistrz i wicemistrz poprzednich dwóch sezonów tym razem będzie walczył już najwyżej o miejsce na podium, bo strata do prowadzącej dwójki jest już dość spora, a w takiej formie Igloo trudno będzie wygrać wszystkie mecze do końca sezonu. Wymienione drużyny, nawet jeśli nie spełnią swoich celów, nie będą raczej musiały się martwić o utrzymanie. Walkę o bezpieczną siódmą pozycję stoczą Domek, Bosman Sport i AR MOTO. Najlepiej w tej rundzie prezentowała się pierwsza z drużyn, ale to Bosman wygrał ich bezpośrednie starcie. AR MOTO znalazło się w bardzo trudnej sytuacji, ale wciąż nie można skreślać szans także tej drużyny.

Wkrótce podsumowanie rundy w I lidze.

Więcej statystyk na: bsfbochnia.pl