Sokół Borzęcin pokonał BKS Bochnia 3-2 w meczu 19. kolejki IV ligi. , fot. M. Kalinowski

Sokół Borzęcin – BKS Bochnia 3-2 (1-2)
Bramki: Sergiusz Kostecki 45’+2′, Przemysław Bury 78′, Daniel Policht 90’+2′- Jakub Dobranowski 36′, Tomasz Marut 40′
Sokół: Bartłomiej Obłąk – Piotr Świątek, Daniel Policht, Paweł Knap, Dawid Mularz – Przemysław Bury, Sergiusz Kostecki, Mateusz Wawryka, Andrzej Mika – Mariusz Łynduch, Mariusz Zabiegała.
BKS: Krystian Jaszczyński – Bartłomiej Chlebek, Tomasz Marut, Krystian Lewicki, Dawid Grzyb – Piotr Górecki, Mateusz Fortuna, Hubert Grodowski (Maciej Górka), Rafał Kluska (Krzysztof Satoła), Hubert Dobranowski, Kamil Francuz (Piotr Czerwiński)
Sędziowali: M. Kucia – G. Malada, J. Moskal (Kraków).

W kolejnym spotkaniu IV Ligi BKS udał się na wyjazdowe spotkanie do Sokoła Borzęcin. Goście przystępowali do tego spotkania osłabieni brakiem 5 piłkarzy. W składzie zabrakło grającego trenera Sławomira Zubla (kontuzja), Arkadiusza Budzyna, Bartosza Tokarczyka (obaj kartki), Michała Kaczmarczyka oraz Dominika Juszczaka (kontuzja). Od początku zespół z Borzęcina nadawał tempo, jednak dobra gra bochnian w obronie skutecznie zapobiegała utracie bramki. Z czasem gra się wyrównała i pod bramką Sokoła dochodziło do groźnych sytuacji. Swoje okazje mieli Kamil Francuz i Rafał Kluska. W końcu w 36 minucie za faul na zawodniku BKS sędzia podyktował rzut wolny. Do piłki podszedł Jakub Dobranowski i pięknym strzałem pokonał bramkarza Sokoła – Bartłomieja Obłąka. Goście poszli za ciosem, a ukoronowaniem tego był gol Tomasza Maruta z 40 minuty, który zakończył akcję precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę. Kiedy wydawało się, że wynik do przerwy nie ulegnie zmianie, w 2 doliczonej minucie sędzia dopatrzył się w polu karnym faulu Krystiana Jaszczyńskiego na napastniku gospodarzy i wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Sergiusz Kostecki i pewnie zdobył kontaktową bramkę.

W drugiej połowę bochnianie próbowali zagwarantować sobie trzy punkty, a gospodarze z minuty na minutę coraz mocniej naciskali. Mimo to goście przeprowadzali groźne kontry, po których Dobranowski, Hubert Grodowski oraz Kamil Francuz mieli okazję do podwyższenia wyniku. W 78 minucie nastąpiła kluczowa dla meczu sytuacja, kiedy w niegroźnej sytuacji, po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry Przemysław Bury doprowadził do wyrównania. W ostatnich minutach gospodarze postanowili pójść za ciosem i w doliczonym czasie po rzucie wolnym, pozostawiony w polu karnym Daniel Policht strzelił zwycięską bramkę.

Tekst i zdjęcia: Kuba Noskowiak

Komentarze