Mecz GKS Drwinia – Sokół Borzęcin , fot. M. Kalinowski

Z kim przełamać się jak nie z liderem? Do Bochni przyjeżdża w sobotę Limanovia, która wraz z Barciczanką otwiera ligową tabelę. To miedzy tymi dwoma zespołami (mają po 51 punktów i 9 więcej od trzeciej Watry) rozstrzygnie się kwestia tytułu mistrzowskiego w bieżących rozgrywkach. Beniaminek z Limanowej ma bardzo ambitne plany o czym świadczą konsekwentne ruchy transferowe. Celem jest gra w III lidze. Na przeszkodzie tym planom spróbuje stanąć w sobotnie popołudnie BKS Bochnia.

Jesienią w Limanowej BKS wygrał 0-2, ale mimo tego wyniku to nie podopieczni Sławomira Zubla będą faworytem dzisiejszego pojedynku. Gospodarze przegrali ostatnie trzy mecze, w których nie strzelili choćby bramki. Na grze BKS-u odbijają się widocznie braki kadrowe, które nie dają wielkiego pola manewru. Bochnianie zajmują 9. lokatę, ale ich przewaga nad zespołami zagrożonymi spadkiem skurczyła się do 8 punktów. Jeżeli gospodarze wygrają, nie tylko umocnią się w środkowej części tabeli, ale również zdecydowanie poprawią swoje nastroje. Tym bardziej, że w zespole z Limanowej wystąpi zapewne kilku byłych bekaesiaków. W składzie Limanovii znajdują się bracia Karol i Grzegorz Mus, Michał Ruchałowski oraz Sebastian Jacak.

Sokół Borzęcin po pokonaniu Tarnovii zajmuje już 11. pozycję w tabeli. Dzisiaj ekipę Leszka Kraczkiewicza czeka ciężki egzamin na boisku Barciczanki. Podobnie jak Limanovii, celem zespołu z Barcic jest awans do III ligi, a przynajmniej prawo gry w barażach o ligę wyżej. Gospodarze wygrali na swoim boisku aż osiem spotkań, dwa zremisowali i jeden przegrali, goście z delegacji przywieźli 11 punktów. Faworytem jest Barciczanka, ale już nie raz Sokół pokazał, że potrafi z ciężkiego terenu wywieźć punkty.

Jadowniczanka przed kilkoma dniami po porażce z Barciczanką i wygranej rywali, spadła na ostatnie miejsce w klasyfikacji. Tym razem czeka ją mecz w Gorlicach, gdzie zmierzy się z Glinkiem. Gospodarze mają 25 punktów, o siedem więcej od ekipy Artura Prokopa, dlatego też to spotkanie jest bardzo ważne dla obu zespołów w kontekście walki o utrzymanie. Ewentualne zwycięstwo Jadowniczanki pozwoli jej na najprawdopodobniej opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli, ale również zbliży ją do zespołów aspirujących do środka tabeli. Przegrana mocno zmniejszy szanse na utrzymanie.

Siedem punktów w ostatnich trzech meczach – takim dorobkiem może pochwalić się GKS Drwinia. Podopieczni Janusza Piątka w sobotnie popołudnie zmierzą się z KS Tymbark. Dla gospodarzy będzie to kolejna szansa na poprawę swojej niepewnej sytuacji w tabeli. Zajmują 14. pozycję w klasyfikacji, co prawdopodobnie będzie oznaczało relegację do V ligi. tym bardziej, że ich przewaga nad Jadowniczanką wynosi tylko dwa punkty. GKS zajmuje 7. lokatę z dorobkiem 32 punktów. Ewentualne zwycięstwo przy stracie punktów Popradu Rytro i Lubania Maniowy da ekipie z Drwini awans na 5. pozycję w tabeli.

Program 24. kolejki:
Mecze sobotnie:
Barciczanka Barcice – Sokół Borzęcin 16:00
BKS Bochnia – Limanovia Limanowa 17:00
Glinik Gorlice – Jadowniczanka Jadowniki 17:00
KS Tymbark – GKS Drwinia 17:00
Watra Białka Tatrzańska – Poprad Muszyna 16:00
Tarnovia Tarnów – Skalnik Kamionka Wielka 17:00

Mecze niedzielne:
Wolania Wola Rzędzińska – Orkan Szczyrzyc 16:00
Poprad Rytro – Lubań Maniowy 16:00

Komentarze