Reklama

MMP U-18 w Futsalu: BSF podtrzymuje szanse na awans

W drugim meczu Młodzieżowych Mistrzostw Polski do lat 18 BSF ABJ Bochnia pewnie pokonał 5-2 (2-0) Dragon Bojano i zachował szanse na awans do fazy pucharowej. Dwie pierwsze bramki dla zawodników z „Solnego Grodu” zdobył z przedłużonych rzutów karnych Jakub Pasiut. W drugiej części meczu kolejne trafienia dołożyli także Jakub Kleszcz, Miłosz Mochel i Igor Dymura. 

Spotkanie od początku rywalizacji było bardzo zacięte i oba zespoły często musiały uciekać się do fauli, aby zatrzymać przeciwników. Większa inicjatywa była po stronie bocheńskich futsalowców, jednak Dragon dzielnie się bronił i miał swoje argumenty w ofensywie zwłaszcza w postaci kontrataków i stałych fragmentów gry. Pierwsza bramka padła dopiero w 9. minucie gry, gdy za czwarty faul Dragona w pierwszej połowie sędziowie podyktowali przedłużony rzut karny. Pewnym egzekutorem strzału z 10 metrów okazał się Jakub Pasiut, który dał nadzieję bochnianom na zdobycie arcyważnego kompletu punktów, gdyż przypomnijmy w piątek BSF uległ Górnikowi Polkowice 1-2. Nie trzeba było długo czekać, a przy wyprowadzeniu piłki przez BSF Dragon znowu musiał uciec się do przewinienia. Po raz drugi w tym spotkaniu piłkę na punkcie, z którego wykonuje się przedłużone rzuty karne ustawił Pasiut i uderzył w identyczny sposób jak przy swoim premierowym trafieniu.

Druga połowa rozpoczęła się lepiej dla Dragona, który dzięki celnemu uderzeniu Adriana Formeli z rzutu wolnego strzelił gola kontaktowego. Widać było, że BSF wyciągnął wnioski po wczorajszej porażce, gdyż mimo iż w drugą połowę wszedł ze stratą bramki to szybko się otrząsnął i dzięki dwóm indywidualnym akcjom Jakuba Kleszcza, a później Miłosza Mochela wyszedł na prowadzenie 4-1 i dzięki sporej przewadze mógł spokojnie kontrolować przebieg gry. Gdy Dragon przegrywał już trzema golami to zdecydował się na wycofanie bramkarza i próbował gry w przewadze. Szybko okazało się, że zawodnicy z Bojana specjalistami w tym aspekcie gry nie są i po fatalnym podaniu wzdłuż boiska piłkę przejął Igor Dymura i pewnym strzałem ze swojej połowy podwyższył na 5-1. Rywali BSF-u stać było jeszcze tylko na jednego gola autorstwa Juliana Wenty, który jak się później okazało był tylko trafieniem zmniejszającym wymiary porażki z zespołem trenera Kamila Rynducha.

Dzisiaj bochnianie zagrali już o niebo lepiej niż we wczorajszej rywalizacji z Górnikiem, gdzie całkowicie przespali drugą odsłonę meczu. Jeżeli tylko w popołudniowym starciu (godz. 17:40) z Berlandem Komprachcice zagrają z takim samym zaangażowaniem to możemy być pewni, że w niedzielę zobaczymy ich w fazie pucharowej turnieju rozgrywanego w Warszawie. W drugim meczu drugiej serii gier w grupie B Górnik Polkowice wygrał z Berlandem Komprachcice 2-1.

BSF ABJ Bochnia – Dragon Bojano 5-2 (2-0)

Jakub Pasiut 9′ (pk.), 10′ (pk.), Jakub Kleszcz 16′, Miłosz Mochel 16′, Igor Dymura 18′ – Adrian Formela 14′, Julian Wenta 21′

BSF ABJ Bochnia: Wojciech Stefaniak, Jakub Smoleń – Mariusz Mazanek, Jakub Kleszcz, Miłosz Mochel, Igor Dymura, Jan Mazur, Dawid Burek, Jakub Pasiut, Adrian Janas, Paweł Matras, Kacper Paruch, Adam Pałkowski, Karol Buczek.

Dragon Bojano: Szymon Hallmann, Łukasz Jagodziński, Adrian Formela, Maciej Borowicz, Oskar Adamczyk, Arkadiusz Kolke, Paweł Raczyński, Julian Wenta, Mikołaj Wunsz, Kacper Szczęsny, Piotr Stolc, Filip Siekierka.

żółte kartki: Dymura, Matras – Formela, Wenta.