Kontynuujemy cykl teksów dotyczących rundy jesiennej. W tym celu o podzielenie się swoimi spostrzeżeniami poprosiliśmy redaktora facebookowej strony „Liga Okręgowa Bochnia/Brzesko”, który uważnie przygląda się rozgrywkom na tym poziomie.
– Która drużyna najbardziej przekroczyła jesienią oczekiwania?
– Chyba nie będę zbyt kontrowersyjny, wskazując Pagen Gnojnik. Przed startem ligi można było brać pod uwagę, że zwycięzca brzeskiej A-klasy, w której przegrał tylko jeden mecz na dwadzieścia sześć rozegranych oraz dokonał kilku wzmocnień zawodnikami z przeszłością na poziomie IV ligi będzie mocną ekipą, ale chyba nie sądziłem, że będzie aż tak wysoko i przez całą rundę nie przegra meczu.
– Który zespół najmocniej zawiódł?
– Wymienię dwa – Arkadię i Naprzód, bo ciężko ocenić, który bardziej. Arkadia oczywiście zdobyła najmniej punktów i zamyka tabele, jednak odkąd pojawiła się w naszej lidze, tylko w pierwszej rundzie tamtego sezonu była w górnej części tabeli. Poza tym wyjątkiem raczej znajdowała się w dolnej połowie stawki, dlatego nie było w stosunku do niej jakichś wysokich oczekiwań. Zespół z Sobolowa natomiast od dłuższego czasu był uznawany za bardzo nieprzyjemnego rywala, z którym ciężko się grało i zgarniało jakieś punkty, co skutkowało, że był blisko czołówki. Duże zmiany, które zaszły przed rozgrywkami w tym klubie (m.in. odejście najlepszego strzelca) spowodowały, że przez długi czas nie potrafił wygrać i dopiero pod koniec złapał serie czterech wygranych, co trochę polepszyło sytuacje w tabeli.
– Kto może pochwalić się najlepszą atmosferą na trybunach?
– Ciężko to ocenić, bo różny jest przedział wiekowy kibiców w naszej lidze. Cieszy jednak to, że młodzież w Jadownikach, Gnojniku czy Dębnie potrafi się zorganizować i efektownie urozmaicić widowiska (oczywiście jeśli to jest zrobione w kulturalny sposób). Patrząc po ilości i rozmachu opraw, chyba na pierwszym miejscu postawiłbym gnojniczan. Warto oczywiście również docenić starszych kibiców, którzy pamiętają starsze czasy, grę ich ulubieńców w wyższych ligach, ale w dalszym ciągu pojawiają się na trybunach.
– Który mecz w rundzie był najlepszy?
– Chyba nie będzie zaskoczeniem jeśli powiem, że spotkanie Tymon – Sokół. Solą piłki nożnej są gole, emocje, zwroty, akcji, a w tym meczu było wszystko. Najpierw prowadzenie gospodarzy, później do przerwy to przyjezdni prowadzili i w drugiej połowie czerwona kartka i ostateczny tryumf Tymona 6:4 to coś, po co kibice pojawiają się na meczach.
– Która drużyna była najbardziej nieprzewidywalna?
– Rezerwy Okocimskiego Brzesko. Jak to się mówi – młodość rządzi się swoimi prawami. Nie będę dłużej się rozpisywał, bo najlepiej to opisują dwa ostatnie mecze tej drużyny. Najpierw porażka 1-6 z Pagenem, by tydzień później rozbić u siebie lidera 4-0.
– Który trener wykonał najlepszą pracę, patrząc na potencjał, którym dysponował?
– Lubię, gdy drużyny są tworzone sposobem, pracą i dawaniem szans młodym. Nie za nazwisko, a za aktualną grę. Dlatego tutaj wymienię trenera Mateusza Krokosza z Okocimskiego II Brzesko. To bardzo młoda drużyna, często złożona nawet z juniorów, którzy na tle „starych wyjadaczy” tej ligi wygląda bardzo ciekawie. Ci zawodnicy później występują także na poziomie IV ligi, dlatego praca wykonana przez tego szkoleniowca z młodzieżą i szlifowanie ich talentu według mnie zasługuje na wyróżnienie.
– Który zespół był najmocniej uzależniony od jednego lub dwóch najlepszych zawodników?
– Arkadia i Strażak. Wystarczy popatrzeć, jaka część strzelonych bramek przez każdy z tych zespołów była dziełem ich najlepszego strzelca – odpowiednio Michała Waśki (14/21) i Michała Bajdy (10/22).
– Kto miał najbardziej wyrównaną kadrę?
– Tutaj wymienię po raz kolejny zespół Okocimskiego. Młodzi zawodnicy z Brzeska tworzą kolektyw, nie ma tam jednego bardzo wyróżniającego się gracza i to jest ich siła. Większości drużyn naszej ligi mocną ma pierwszą jedenastkę i gdy już brakuje kilku czołowych zawodników, to powstaje problem. Oczywiście trzeba też wymienić ekipę lidera – bo jak wiemy sezon to maraton, a nie sprint, więc musisz mieć dobrą ławkę, żeby zbierać punkty w każdym spotkaniu. Jeśli Orzeł prowadzi to znaczy, że wchodzący zawodnicy również pomagali.
– Który letni transfer przyniósł najwięcej korzyści w pierwszej rundzie?
– Wiktor Piekarz z Czarnych Kobyle. 8 bramek na 30 zdobytych przez całą drużynę jest autorstwa właśnie tego młodego skrzydłowego, który przychodząc z rezerw Cracovii zapewnił ekipie beniaminka kilka ważnych punktów.
Rozmawiał Mateusz Filipek
