Od zakończenia sezonu minęło już kilkanaście dni. Emocje opadły, więc czas na spokojnie podsumować minioną edycję w wykonaniu poszczególnych ekip. W pierwszej części przyglądamy się grze drużynom, które po zakończeniu pierwszej fazy trafiły do „Grupy mistrzowskiej”.
1. Kambud Nowy Wiśnicz – 18 pkt., 6-0-1, gole: 36-18
Zdecydowanie najlepsza drużyna na przestrzeni całej kampanii. Miała w swoich szeregach wielu liderów, poczynając od bramkarza Krzysztofa Wójcika, poprzez grających bardzo równo Jakuba Kleszcza, Krzysztofa Mazura czy Piotra Kostucha, po skutecznego w decydującym meczu Arkadiusza Goryczkę. Łącznie bramki dla ekipy Roberta Łacnego zdobyło aż dziesięciu graczy, dwie bramki były samobójcze. Seria sześciu zwycięstw nie dała rywalom złudzeń. Kończąca kampanię wysoka porażka z wicemistrzem mocno psuje statystyki, ale nie ma wątpliwości, że to Kambud zasłużył najbardziej na tytuł.
Strzelcy:
7 – Arkadiusz Goryczka
5 – Piotr Kostuch, Jakub Kleszcz
4 – Krzysztof Mazur
3 – Paweł Kaim, Paweł Świątek
2 – Maksymilian Klimek, Kamil Klimek, Kacper Cholewa, samobójcze
1 – Jakub Witek
2. SMAKI SAFE SYSTEM – 16 pkt., bilans: 5-1-1, gole: 34-10
Sukces zespołu Marka Matrasa jest efektem dużego doświadczenia, zgrania i zespołowego wysiłku zawodników. Przez cały sezon grał bardzo równo, notując kilka znakomitych występów. Pokonać dał się jedynie raz, a po podziale to on zdobył najwięcej oczek w „grupie mistrzowskiej” – siedem. Świetnie bronił, tracąc zdecydowanie najmniej bramek. Zwieńczeniem udanej przygody była wysoka wygrana z pewnym tytułu Kambudem. Najbardziej wyróżnił się Mateusz Goryczka, ale udany sezon mają za sobą także choćby Mariusz Dąbroś, Jarosław Żmudzki czy bramkarz Dariusz Majcherczyk.
Strzelcy:
9 – Mateusz Goryczka
4 – Mariusz Dąbroś, Jarosław Żmudzki, Grzegorz Filipowski
3 – Łukasz Rybka, Rafał Rachwalski
2 – Marek Matras, Konrad Cieśla, Maciej Machaj
1 – samobójczy
3. PARKERS – 13 pkt., bilans 4-1-2, gole: 22-19
Młoda drużyna bardzo szybko zapewniła sobie awans, jednak później nieco spuściła z tonu. W kluczowych momentach zabrakło chyba nieco spokoju, siły ataku i doświadczenia, ale ogólnie Sebastian Liszka i jego koledzy mogą być zadowoleni ze swojej postawy. Rzutem na taśmę zdołali pokonać FC Mongo zajęli najniższy stopień podium. Jeśli nadal będą kontynuować wieloletnią tradycję, to mogą w przyszłości zanotować jeszcze wiele sukcesów. Najwięcej spektakularnych występów zanotował Kacper Klimek, ale cichym bohaterem był Maksymilan Liszka, który strzelał bardzo regularnie.
Strzelcy:
6 – Kacper Klimek, Maksymilian Liszka
2 – Mateusz Król, Iwo Wolnik, Maksymilan Jarosz
1 – Jakub Szczeciński, Karol Cieśla, Dominik Juszczak, Marcin Palej
4. FC Mongo – 11 pkt., bilans: 3-2-2, gole: 35-28
Nastawiona bardzo ofensywnie ekipa Jakuba Rachfalika zanotowała udaną pierwszą fazę rozgrywek i przed drugą częścią mogła śmiało celować w mistrzostwo, ale później nie poszło jej już tak dobrze. Remis z drużyną SMAKI SAFE SYSTEM jeszcze nie pogrzebał szans na końcowy tryumf, ale osłabienia mocno skomplikowały sytuację. Choć w kluczowym spotkaniu z Kambudem długo spisywała się bardzo dobrze, ostatecznie przegrała, nie udał się także pojedynek z PARKERS. Pozostaje niedosyt, bo na pewno apetyty były rozbudzone. Z dobrej strony pokazali się zwłaszcza brylujący w ofensywie Michał Wilk i Adam Dunaj oraz kapitan Jakub Rachfalik, który zdobył kilka cennych bramek i popisał się dobrą grą w defensywie.
Strzelcy:
9 – Michał Wilk
8 – Adam Dunaj
6 – Jakub Rachfalik
5 – Mariusz Mazanek
2 – Patryk Sobas, Igor Ścisło, Adrian Janas
1 – Piotr Zagórowski
MF
