IV liga. Zwycięska inauguracja BKS (zdjęcia)

106 0

Od zwycięstwa 3-2 nad Metalem Tarnów, rozpoczęła się dla Bocheńskiego KS runda wiosenna w piłkarskiej IV lidze. Bochnianie zagrali przeciętne spotkanie, jednak dzięki indywidualnym umiejętnościom i determinacji potrafili odwrócić losy meczu i ostatecznie zdobyć komplet punktów.

BKS Bochnia – Metal Tarnów 3-2 (1-1)
Bramki: Roman Hutyria 10′, Hubert Skocz 58′, 65′ – Dariusz Rajczyk 12′, 47′.
BKS: Bartłomiej Fojt – Kacper Klimek, Mateusz Sławecki, Szymon Różyński, Mateusz Popiela (54′ Szymon Gołąb) – Oleksandr Andruszko (90′ Jan Śliz), Mariusz Łyduch, Marcin Kołton, Maciej Kogut, Roman Hutyria (75′ Damian Grudnik)- Hubert Skocz (89′ Dawid Pilch)
Metal: Dawid Kubik – Konrad Fryś, Kamil Kieroński, Paweł Szymczyk, Filip Jaśkiewicz (72′ Damian Lubera), Dawid Sojda, Karol Kawik (66′ Daniel Ptak), Dariusz Rajczyk, Jakub Tadek (90′ Filip Kozdrój), Paweł Leżoń (69′ Albert Stolarz), Igor Dubas (90′ Tomasz Borzęcki).

W sierpniu bochnianie tylko zremisowali w Tarnowie choć mieli w tamtym spotkaniu przygniatającą przewagę. Grali z rozmachem i stwarzali niezliczone sytuacje pod bramką rywala, rzadko dając przeciwnikowi okazję do zagoszczenia pod swoją bramką. Trudno było zatem przed meczem z Metalem, inaugurującym piłkarską wiosnę w Bochni nie stawiać podopiecznych Damiana Rębisza w roli faworytów. Opinii tej nie mogły zmienić solidnie wyglądające wyniki tarnowian w meczach kontrolnych.

Mecz z Metalem rozpoczął się bardzo dobrze dla BKS. Już w 10 minucie swojego debiutanckiego gola strzelił nowo pozyskany Roman Hutyria. Ukrainiec popisał się wspaniałym uderzeniem z dystansu nie dając szans Dawidowi Kubikowi. Niestety chwilę później nastąpiła korekta na tablicy wyników. W 12 minucie gola dla gości strzelił Dariusz Rajczyk wcześniej mijając Bartłomieja Fojta. Nie było to ostatnie skuteczne uderzenie w tym spotkaniu zawodnika beniaminka IV ligi. W pierwszej połowie bochnianie mogli zdobyć jeszcze jedną bramkę. W dobrej sytuacji w polu karnym znalazł się Hubert Skocz, ale uderzył głową prosto w golkipera gości.

Po zmianie stron przyjezdni ponownie zaskoczyli miejscowych. Po indywidualnej akcji lewym skrzydłem, Rajczyk po raz drugi pokonał Fojta. Po utracie gola nastąpiła kilkunastominutowa konsternacja, z której wyrwał bochnian Hubert Skocz doprowadzając do remisu. W 60 minucie miała miejsce kluczowa sytuacja dla dalszego przebiegu spotkania, szarżującego Aleksandra Andruszkę sfaulował tuż przed polem karnym doświadczony Konrad Fryś. Został ukarany drugą żółtą kartką i od tego momentu goście musieli grać w osłabieniu. Co gorsza dla nich, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Skocz uprzedził interweniującego Kubika i po celnym strzale głową bochnianie wyszli na prowadzenie.

Mimo gry w przewadze, BKS nie potrafił przejąć pełnej kontroli nad spotkaniem. Goście kilkukrotnie przesunęli ciężar gry w okolice pola karnego bochnian. Stworzyli sobie także jedną dogodną sytuację do wyrównania. Co gorsza w 82 minucie drugą żółtą kartkę za brzydki faul otrzymał Mariusz Łyduch. Ostatnie zatem minuty meczu oba zespoły grały w dziesięcioosobowych składach. Spotkanie, z uwagi na częste faule, udzielaną pomoc medyczną, zostało przedłużone aż o 10 minut. Na szczęście dla gospodarzy, Metal nie zdołał przechytrzyć skoncentrowanej obrony BKS i tym samym komplet punktów pozostał w Bochni.

 

Tekst i zdjęcia: Marcin Kalinowski

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *