Przed nami decydujący etap sezonu 2025/26. W poprzednich dwóch edycjach bochnianie w analogicznym momencie walczyli o jak najlepsze rozstawienie w play-offach, dziś szczytem ich marzeń jest pozostanie w lidze. Jak obecnie przedstawiają się ich szanse na tle Widzewa, Śląska, Dremanu oraz Futsalu Świecie, patrząc na terminarze wszystkich tych zespołów?
Każda z ekip rozegra jeszcze po sześć ligowych meczów. Ruchu Chorzów w analizie już nie uwzględniam, bo traci 13 „oczek” do ostatniej bezpiecznej pozycji, co praktycznie pozbawia go realnych szans, choć za to może wciąż odegrać kluczową rolę w kontekście losów innych zespołów. Podzieliłem ich rywali na trzy kategorie. W pierwszej znajdują się drużyny o teoretycznie zbliżonym poziomie, w drugiej – te nieco mocniejsze, ale wciąż w zasięgu, w trzeciej – murowani faworyci. Oczywiście trzeba brać pod uwagę wiele zmiennych, takich jak np. fakt brania wciąż udziału w rozgrywkach Pucharu Polski, pewność miejsca w play-offach, trwającą rywalizację o rozstawienie, braki kadrowe oraz miejsce rozgrywania spotkania, ale już nawet mniej detaliczna analiza powinna nam nieco rozjaśnić sytuację. Im mniejsza suma punktów, tym teoretycznie łatwiejszy terminarz.
Tabela
1. Eurobus Texom Przemyśl 24 66 129-35
2. Piast Gliwice 24 60 126-35
3. GI Malepszy Leszno 24 54 109-60
4. Constract Lubawa 24 53 122-50
5. Rekord Bielsko-Biała 24 46 89-47
6. We-Met Futsal Club Kamienica Królewska 24 38 86-65
7. Legia Warszawa 24 33 90-101
8. FC Reiter Toruń 24 32 72-103
9. AZS UŚ Katowice 24 31 67-113
10. Red Dragons Pniewy 24 30 82-76
11. Futsal Świecie 24 24 70-105
12. Dreman Opole 24 23 63-102
13. JAXAN Śląsk Wrocław 24 20 61-90
—
14. Widzew Łódź 24 19 70-120
15. BSF ABJ Powiat Bochnia 24 17 64-95
16. Ruch Chorzów Futsal 24 7 46-149
BSF
Bochnianie przystępują do finałowego etapu fazy zasadniczej z bardzo trudnej pozycji, bo muszą wyprzedzić przynajmniej dwóch przeciwników. Zagrają z:
Ruchem Chorzów (wyjazd) – 1
Futsalem Świecie (dom) – 1
Legią Warszawa (wyjazd) – 2
Constractem Lubawa (dom) – 3
AZS-em UŚ Katowice (wyjazd) – 2
Rekordem Bielsko-Biała (dom) – 3
SUMA: 12
Zawodnicy zespołu z „Solnego Miasta” mają nóż na gardle. Ich problemem jest mała liczba zdobytych punktów, gorszy bilans bezpośrednich pojedynków ze Śląskiem (4-7) oraz Dremanem (4-6). Mają za to równy w spotkaniach z Widzewem (8-8), ale to wciąż mało. Łatwo dostrzec, że kluczowe będą ich trzy najbliższe starcia. Drużyna najpierw musi przełamać wyjazdową niemoc, bo dotychczas zdobyła tylko 5 punktów w dwunastu takich starciach. Jeśli one nie potoczą się po myśli podopiecznych Romana Vakhuli, to pozostaje liczyć na to, że Constract i Rekord będą już myślami w play-offach (możliwe, że trafią na siebie w I rundzie), natomiast AZS UŚ przy obniżce formy może już stracić realne szanse na udział w decydującym etapie kampanii. Ogólnie nie jest to zbyt przystępny zestaw rywali. BSF musi zanotować wyraźną zwyżkę formy, by realnie walczyć o pozostanie w lidze do samego końca.
Widzew
Ekipa Marcina Stanisławskiego znajduje się obecnie w fatalnej dyspozycji. Niedawno uległa bochnianom na własnym boisku (5-6), wypuściła też prowadzenie z wrocławianami (3-3) przez co z obiema ekipami ma równy bilans (8-8). Łodzian czekają następujące mecze:
Red Dragons Pniewy (wyjazd) – 2
FC Toruń (dom) – 2
Piast Gliwice (wyjazd) – 3
Ruch Chorzów (dom) – 1
Dreman Opole (wyjazd) – 1
Świecie (dom) – 1
SUMA: 9
Tak naprawdę tylko w jednym meczu przeciwnicy powinni w normalnych okolicznościach łatwo rozprawić się z „Widzewiakami”, a chodzi oczywiście o spotkanie z walczącym nadal o 1. miejsce oraz Puchar Polski Piastem. Dla BSF-u taki terminarz to fatalna wiadomość, bo albo drużyna z Łodzi podreperuje znacząco swój dorobek, albo nakarmi punktami inne ekipy z dolnych rejonów tabeli.
JAXAN Śląsk
Wrocławianie zimą sięgnęli głębiej do kieszeni i pozyskali kilku jakościowych graczy, dzięki czemu ich wyniki uległy lekkiej poprawie. Nie wiadomo jednak, czy to wystarczy do osiągnięcia celu w postaci utrzymania. WKS zmierzy się jeszcze z:
FC Toruń (wyjazd) – 2
Ruch (dom) – 1
Świecie (wyjazd) – 1
Legia (dom) – 2
Constract (wyjazd) – 1
AZS UŚ Katowice (dom) – 2
SUMA: 9
Także tutaj znajdziemy wyraźnie więcej powodów do optymizmu niż w przypadku BSF-u. Wyjazdowe stracie z Constractem raczej nie pójdzie po myśli wrocławian, ale w każdym z pozostałych mają prawo wierzyć w powodzenie. Jeśli nie obniżą nagle poziomu, to zapewne jeszcze dopiszą do swojego dorobku co najmniej kilka punktów.
Dreman:
Ta ekipa ma nadal pewną przewagę nad strefą spadkową. Gra najwyżej przeciętnie, bo lekka zwyżka formy raczej już za nią, boryka się też z problemami organizacyjnymi. Co czeka ją jeszcze na boisku? Zestaw jej przeciwników wygląda tak:
AZS UŚ Katowice (wyjazd) – 2
Rekord (dom) – 3
Red Dragons (wyjazd) – 2
Piast (dom) – 3
Widzew (dom) – 1
Eurobus (wyjazd) – 3
SUMA: 14
Łatwo zauważyć, że tę drużynę może czekać droga przez mękę, zwłaszcza gdyby okazało się, że na koniec aktualny lider z Przemyśla nie będzie jeszcze pewny zajęcia 1. miejsca. Tylko w spotkaniu z Widzewem Dreman może czuć się na ten moment minimalnym faworytem. Jeśli nie poprawi wyraźnie swojej dyspozycji, to może nawet zakończyć zmagania z aktualnym, lub najwyżej nieco wyższym dorobkiem. To może nie wystarczyć do utrzymania, ale nawet jeśli tak się stanie, to czy BSF zdoła wykorzystać okazję?
Świecie
Beniaminek do pewnego momentu walczył o udział w play-offach, ale w rundzie rewanżowej złapał zadyszkę i finalnie musi bronić się przed spadkiem. Na razie ma jeszcze pewną przewagę, ale nie jest bynajmniej bezpieczny. Sytuacja jest niekomfortowa, ale już jedno zwycięstwo oraz remis powinny pozwolić mu na złapanie oddechu.
Zagra z:
GI Malepszy Leszno (dom) – 3
BSF-em (wyjazd) – 1
Śląskiem (dom) – 1
FC Toruń (wyjazd) – 2
Ruchem (dom) – 1
Widzewem (wyjazd) – 1
SUMA: 9
To naprawdę bardzo przystępny zestaw, bo Leszno mocne jest przede wszystkim na swoim terenie, za to w delegacjach spisuje się słabiej, a reszta przeciwników zajmuje niskie miejsca. Zespół Marcina Mikołajewicza w żadnym starciu nie będzie zupełnie na straconej pozycji, chyba że kryzys, w który wpadł, jeszcze się pogłębi. BSF-owi przegonić tego przeciwnika będzie już naprawdę trudno.
Wnioski z perspektywy bocheńskiej ekipy nie są optymistyczne. Bezpośredni rywale w zdecydowanej większości będą mieć wyraźnie łatwiejszy zestaw rywali, więc przegonić ich będzie niezwykle trudno, zwłaszcza kiedy straty do części z nich są spore. Trudniej będzie miał tylko Dreman, którego niedawno nie była w stanie ograć, mimo prowadzenia 3-0. Czy to oznacza, że należy już oswajać się z myślami o spadku BSF-u? Nie, bo w sporcie do ostatnich chwil wszystko może się jeszcze odwrócić. Łatwo jednak na pewno nie będzie.
Autor: Mateusz Filipek
