Keeza Klasa okręgowa. Zadyszka lidera, Naprzód pnie się w górę

158 0

Tylko w jednym z siedmiu spotkań gole zdobyły obie strony, co na tym poziomie jest dość rzadko spotykane, z uwagi na wysoką średnią goli. Tym razem zdobyto ich jedynie 17, stąd duża liczba „czystych kont”. Już wydawało się, że Orzeł Dębno będzie mógł spokojnie cieszyć się przewagą nad resztą stawki, ale właśnie doznał drugiej porażki z rzędu, co wykorzystali Pagen, Beskid czy Jadowniczanka. Pierwszej domowej porażki doznała za to Rylovia. Systematycznie w górę stawki pnie się ostatnio Naprzód Sobolów.

18. kolejka

mecze sobotnie
Pagen Gnojnik 5–0 LKS Trzciana 2000
Damian Cebula 14′, 78′, 90+1′ Dominik Dróźdź 53′, Jakub Łakoma 58′

Zgodnie z przewidywaniami liczący się w walce o awans gospodarze dość łatwo poradzili sobie z żegnającą się z szansami na utrzymanie ekipą z Trzciany. Bohaterem spotkania był Damian Cebula, który zanotował hat-tricka. Pagen prowadzenie objął po niespełna kwadransie, a kolejne bramki dołożył po przerwie. Zwycięstwo przybliżyło go do lidera. Obecnie strata wynosi 6 punktów, jednak podopieczni Rafała Hebdy mają do rozegrania o jeden mecz więcej.

Rylovia Rylowa 0–2 Tymon Tymowa
Kacper Szpila 16′, Adrian Michalczyk 61′

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że beniaminkowi będzie bardzo trudno wywalczyć utrzymanie, tymczasem w swoich trzech ostatnich meczach wyłącznie wygrywał, notując bilans 11-1. Teraz potrafił pokonać Rylovię, która wcześniej na swoim boisku zanotowała 7 wygranych oraz zaledwie 1 remis. Niemal od początku to przyjezdni byli na prowadzeniu, a dzięki dobrej organizacji nie dali go sobie odebrać. Po kolejnym zwycięstwie Tymon awansował na 6. miejsce, ekipa z Rylowej jest wciąż 4., ale straciła kontakt z wyprzedzającymi ją bezpośrednio drużynami.

Arkadia Olszyny 1–3 Naprzód Sobolów
Kacper Fior 11′, Krystian Pilch 26′, 51′, Piotr Płachta 87′

Dla gospodarzy było to jedno wyjątkowo ważne wydarzenie, bo ich położenie może poprawić już wyłącznie długa seria zwycięstw, ale i goście, mimo wyraźnej poprawy dyspozycji, wciąż potrzebują pilnie punktów. Rozpoczęło się świetnie dla Arkadii, ale z prowadzenia jej zawodnicy cieszyli się zaledwie kwadrans, a po przerwie to ekipa Radosława Salwacha była skuteczniejsza, znów m.in. za sprawą Krystiana Pilcha. Podczas spotkania nie brakowało spięć, a w ostatnich sekundach goście starali się za wszelką cenę utrzymać przewagę, nawet kosztem kilku żółtych kartek. Już po zakończeniu starcia czerwony kartonik obejrzał Kamil Filipski, co pokazuje, jak duże były emocje. Naprzód zdobył 7 punktów w ostatnich trzech starciach, ale nadal zajmuje dopiero odległe 11. miejsce.

Spółdzielca Grabno 0–1 Jadowniczanka Jadowniki
Filip Czosnyka 81′

Po kilku nieudanych występach miejscowi znaleźli się w trudnym położeniu. Tym razem dość długo przeciwstawiali się mocnej, ale mającej problemy ze zdobywaniem bramek Jadowniczance. Goście dopięli swego dopiero pod koniec meczu. Trafienie Filipa Czosnyki okazało się decydujące i zapewniło zespołowi Macieja Plezi ważny komplet punktów. Spółdzielca wiosną zanotowała pięć porażek, przez co spadła na 12. pozycję. Obecnie trudno wskazać przesłanki, by mogła szybko poprawić dyspozycję. Goście umocnili się na podium.

mecze niedzielne
Beskid Żegocina 3–0 Czarni Kobyle
Marcin Krawczyk 10′, Janusz Czoch 17′ (k.), Jakub Burkowicz 84′

W trzech niedzielnych spotkaniach gole zdobywał tylko jeden z dwóch rywalizujących zespołów. Bez wyrastającego na jednego z najbardziej wartościowych zawodników w całych rozgrywkach Wiktora Piekarza i kilku innych ważnych ogniw beniaminek nie był w stanie przeciwstawić się mocnym gospodarzom. „Waleczni Górale” szybko uzyskali dwubramkową przewagę i mogli kontrolować przebieg starcia. Ostatecznie zanotowali dość wyraźne zwycięstwo i nadal mogą celować w zajęcie miejsca w ścisłej czołówce. Czarni nadal zdecydowanie lepiej czują się na własnym boisku niż w spotkaniach wyjazdowych.

Orzeł Dębno 0–1 Sokół Maszkienice
Dawid Poliszak 55′

Po sobotnim niepowodzeniu Rylovii jedynym niepokonanym zespołem w meczach domowych pozostał lider z Dębna. Tym osiągnięciem mógł się cieszyć tylko chwilę dłużej, bo sam uległ po zaciętej rywalizacji sąsiadowi z Maszkienic. Decydująca okazała się zdobyta niedługo po przerwie bramka Dawida Poliszaka. W tym starciu obie drużyny otrzymały po pięć żółtych kartek, co dowodzi, że napięć było sporo i nikt nie przebierał w środkach. Sokół pokazał, że nadal jest nieprzewidywalny, Orzeł poniósł drugą porażkę z rzędu i stracił sporą część przewagi nad najgroźniejszymi rywalami.

Okocimski KS II Brzesko 1–0 Strażak Mokrzyska
Brunon Turlej 39′ (k.)

Zawodzący od dłuższego czasu „Piwosze” tym razem zagrali solidnie, co przyniosło im pierwszą wiosenną wygraną. Powody do radości zapewnił im Brunon Turlej, który wykorzystał rzut karny. Strażak znów pokazał, że jest niewygodnym przeciwnikiem, ale tym razem nie przełożyło się to na zdobycz punktową.

Tabela
1. Orzeł Dębno 18 38 43-24
2. Pagen Gnojnik 17 32 46-16
3. Jadowniczanka Jadowniki 18 32 30-19
4. Rylovia Rylowa 18 28 36-30
5. Beskid Żegocina 16 28 36-35
6. Tymon Tymowa 18 26 36-40
7. Sokół Maszkienice 17 26 25-25
8. Strażak Mokrzyska 18 24 31-28
9. Czarni Kobyle 18 24 38-38
10. Okocimski KS II Brzesko 16 23 32-31
11. Naprzód Sobolów 18 23 32-42
12. Spółdzielca Grabno 18 21 29-35
13. Arkadia Olszyny 17 11 27-53
14. LKS Trzciana 2000 17 10 18-43

MF

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *