Przed nami 33. kolejka TEXOM Małopolskiej IV Ligi. Dzisiaj o godzinie 18.00 przy ulicy Parkowej 3 zobaczymy starcie BKS-u HAL-MONT Bochnia z zespołem Popradu Muszyna. Okocimski Brzesko podejmie z kolei, w niedzielę o 17.00 MKS Trzebinia.
W środę obie drużyny rozegrały spotkania ligowe w ramach 32. kolejki. Podopieczni Roberta Dziubaka przegrali wysoko na wyjeździe z MKS-em Trzebinia aż 0:4, natomiast Poprad pokonał u siebie Hutnika II Kraków 2:1. Co ciekawe, oba zespoły dzielą w tabeli zaledwie cztery punkty.
Trzeba również pamiętać, że Niebiesko-Biało-Czerwoni mają do rozegrania zaległy mecz z Limanovią, który odbędzie się w Limanowej 20 maja o godzinie 19:00. Mimo niewielkiej różnicy punktowej obie ekipy znajdują się obecnie na nieco innych etapach formy. Zarówno BKS HAL-MONT Bochnia, jak i Poprad Muszyna zakończyły rundę jesienną odpowiednio na 6. i 7. miejscu, gromadząc po 29 punktów. W rundzie wiosennej nieco lepiej prezentują się jednak popularni Mineralni, którzy wyprzedzili bocheńską ekipę o wspomniane cztery oczka. To tylko potwierdza, że czeka nas dzisiaj niezwykle zacięte widowisko.
W październiku batalia tych drużyn w Muszynie zakończyła się remisem 1:1.
Brzeszczanie w środę 13 maja zremisowali 2-2 w Andrychowie z Beskidem. Niespodzianka jaką sprawiła swoim kibicom drużyna trenera Sebastiana Klimczyka, pozwoliła Piwoszom awansować na 15. miejsce w ligowej klasyfikacji odskakując od strefy spadkowej na dwa punkty. Przed brzeżanami niełatwe zadanie. Autsajder – MKS Trzebinia mimo, że nie ma realnych szans na utrzymanie, przed kilkoma dniami rozbił u siebie BKS Bochnia. Jakiekolwiek więc lekceważenie zespołu Piotra Wesołowskiego może skończyć się bolesną kompromitacją jak ta BKS przed kilkoma dniami.
Ewentualna wygrana mogłaby spowodować, że OKS jeszcze bardziej zbliży się do środka ligowej stawki zyskując margines ewentualnego błędu, który w dalszej, finalnej części sezonu może się zdarzyć.
