BSF ABJ Powiat Bochnia poinformował, którzy zawodnicy na pewno pożegnają się z tym klubem wraz z końcem kampanii 2025/26. To Fran Moreno, Adam Wędzony, Marek Karpiak oraz kapitan Sebastian Leszczak. Utrata tego ostatniego to z pewnością duży cios dla zespołu.
Najdłużej nieprzerwanie bocheńską ekipę reprezentował 30-letni obecnie Wędzony. Spędził w Bochni pięć sezonów i w pierwszych czterech był jedną z wiodących postaci. Jeszcze w I lidze, w sezonie 2021/22, zdążył zanotować aż 30 goli, po awansie zdobył ich w kolejnych edycjach odpowiednio 10, 8, 12 i 3. Widać zdecydowany regres w kończącej się kampanii, bo wcześniej notował solidne liczby. Wynikał przede wszystkim z problemów zdrowotnych gracza, po których nie wrócił do pełni dyspozycji, przez co dostawał mniej szans na grę. Ogólnie jego wkład w rozwój drużyny i osiągnięcia należy bardzo docenić, nawet jeśli rozstanie w tym momencie jest logicznym krokiem ze strony klubu.
Po jednej kampanii z klubem żegnają się Fran Moreno oraz Marek Karpiak. Młody Hiszpan wyróżniał się walecznością i w ostatniej fazie sezonu spisał się naprawdę dobrze. Łącznie zanotował 6 bramek, zebrał też 7 żółtych kartek. Ja osobiście oceniam jego wkład całkiem pozytywnie, zwłaszcza że 23-latek był jednym z niewielu wciąż dość młodych graczy w rotacji.
Oczekiwań nie spełnił niestety bramkarz Marek Karpiak. Doświadczony reprezentant Słowacji miał stać się ważnym ogniwem zespołu, tymczasem zanotował wiele nieudanych spotkań i rzadko należał do należał do wyróżniających się graczy, do tego w rudzie rewanżowej trapiły go urazy. W lidze zanotował jedną bramkę w dwudziestu siedmiu występach, otrzymał też żółtą i czerwoną kartkę.
O ile z wszystkimi trzema BSF nie planował przedłużać współpracy, to z dotychczasowym kapitanem sytuacja była zupełnie odmienna. Bochnianie chcieli rozpocząć rozmowy o nowym kontrakcie, jednak zawodnik już na wstępie poinformował, że przyjmuje ofertę innej drużyny. Trudno mu się dziwić. Ma 34 lata, jest nadal reprezentantem Polski, w minionym sezonie zasadniczym był czwartym najlepszym strzelcem ligi (24 gole), zapewne chciałby jeszcze doświadczyć rywalizacji o wysokie cele, na co obecnie w wymagającym odbudowy BSF-ie trudno liczyć. Argumenta,i za jego powrotem do Bochni w 2023 r. była bliska odległość od rodzinnych stron oraz obietnica, że wokół niego budowany będzie mocny zespół. O ile w dwóch pierwszych sezonach współpracy udało się te założenia w miarę zrealizować, to w trzecim już zdecydowanie nie. Jego nowym klubem będzie walczący aktualnie o brązowy medal finalista Pucharu Polski, Constract Lubawa. Dołączyłby tam m.in. do innego zawodnika z przeszłością w BSF-ie, Pedro Pereiry (o ile ten pozostanie w Lubawie).
źródło: futsal-polska.pl
MF
