Keeza Klasa okręgowa. Błyskawica górą w hicie, Wiślanie pokonali Szreniawę

182 0

Rozpoczęcie nowego sezonu dostarczyło nam sporo emocji, choć aż cztery mecze zakończyły się wyraźną wygraną jednej ze stron, trzy razy wynikiem 3-0. Nie zabrakło niespodzianek, jednak faworyci w dużej części potwierdzili, że dysponują dużą siłą. Wyjątkiem porażka Szreniawy w wyjazdowym meczu z beniaminkiem. 

Orzeł Cikowice 2–2 Spółdzielca Grabno 
Mariusz Mazanek 35′, Jhonatan Gonzalez Gomez 53′ – Dariusz Wardzała 21′, 41′

Obie drużyny przystąpiły do spotkania z ofensywnym nastawieniem. Dwukrotnie to goście cieszyli się z przewagi, ale te momenty nie trwały zbyt długo.  Na przestrzeni całego spotkania częściej inicjatywę mieli miejscowi, nawet w ostatnim kwadransie, gdy musieli radzić sobie w osłabieniu po czerwonej kartce dla Adama Dunaja, jednak zabrakło im precyzji w finalizacji ataków. Ostatecznie doszło do podziału punktów, który pewnie ani nie zadowala, ani nie frustruje żadnej ze stron. Bez wątpienia jedni i drudzy dysponują potencjałem pozwalającym na włączenie się w rywalizację przynajmniej o środek tabeli.

Jadowniczanka Jadowniki 3–3 Rylovia Rylowa 
Michał Bajda 12′, Patryk Narkowicz 15′, Kamil Bączek 57′ – Dawid Lizak 56′, 66′, Michał Moskal 64′

Rozgrywane równolegle spotkanie też zakończyło się remisem, ale bramek padło jeszcze więcej. Obie drużyny potwierdziły wysokie aspiracje, choć pewnie mają jeszcze wiele do poprawy w grze obronnej. Początek ułożył się zdecydowanie po myśli gospodarzy, później prowadzili jeszcze 3-1, ale Rylovia nie poddała się i na nieco ponad dwadzieścia minut przed końcem remisowała 2-2. Obie strony miały jeszcze sporo czasu, by zadać decydujący cios, ale ostatecznie nikomu się to nie udało. Ligowego debiutu w nowych barwach pewnie nie będzie wspominał zbyt dobrze Konrad Kuliszewski, który musiał opuścić boisko tuż przed końcem z powodu drugiej żółtej kartki.

Czarni Kobyle 1–6 Tymon Tymowa
Karol Wiercioch 39′ – Kamil Maciaś 5′, 25′, Bogusław Orzeł 74′, 90+1′, Dawid Maciaś 79′, Adrian Michalczyk 87′

Goście zanotowali doskonały start w lidze pod wodzą Mateusza Borowca. Czarni próbowali się podnieść po nieudanym początku, ale w ostatnim kwadransie zostali wypunktowani. Dopiero za kilka tygodni będzie można stwierdzić, czy taką dyspozycję uda się utrzymać oraz w jakim stopniu ten wynik był efektem świetnej gry Tymona, a w jakiej problemów miejscowych, ale początek jest dla gości niezwykle obiecujący.

Błyskawica Proszówki 3–0 Orzeł Dębno
Piotr Filipek 49′, Karol Filipek 82′, Eliasz Dudek 84′

Gospodarze po letnich wzmocnieniach nawet bez Bartłomieja Chlebka w składzie zdają się dysponować równie ciekawą kadrą co V lidze i potwierdzili to w rywalizacji z drugą ekipą poprzedniej edycji. Ostateczny wynik nie do końca oddaje przebieg wydarzeń, bo przez długi czas miejscowi prowadzili tylko 1-0 i dopiero w ostatnim fragmencie przypieczętowali wygraną kolejnymi trafieniami, ale i tak zademonstrowali wszystkim przeciwnikom, że będą chcieli walczyć o najwyższe cele. Artur Prokop nie będzie miło wspominał swojego ligowego debiutu w roli trenera Orła, ale jego zespół też posiada dużą jakość i powinien wrócić na właściwe tory.

Sokół Borzęcin Górny 3–2 Beskid Żegocina
Aleksander Rędzina 12′, Mariusz Czarny 43′ – Konrad Łękawa 7′, Janusz Czoch 14′, 90+1′

Nowy sezon, stary Beskid, bo mecze z jego udziałem wciąż są pełne bramek z obu stron. Tym razem ekipie Bartłomieja Hołysta udało się zanotować wygraną, co akurat na wyjazdach przychodzi im z trudem. Dwukrotnie obejmowali prowadzenie w pierwszej połowie, ale beniaminek doprowadzał do remisu. Dopiero w doliczonym czasie gry drugiej części goście wykorzystali rzut karny i ostatecznie zdobyli cenne punkty. Mimo porażki Sokół nie ma na razie powodów do niepokoju, choć na pewno nie tak wyobrażał sobie powrót do „okręgówki”.

Okocimski KS II Brzesko 3–0 Sokół Maszkienice
Filip Strzelec 51′, Arkadiusz Zuzia 54′, Wiktor Wolak 86′

W starciu najmocniej osłabionych w ostatnim czasie kadrowo drużyn górą rezerwy „Piwoszy”. Decydujący okazał się początek drugiej części, gdy gospodarze zdobyli dwie bramki. Sokół zdecydowanie musi się wzmocnić, by mieć realne szanse na pozostanie w lidze. Na razie kibice tej ekipy mają powody do niepokoju, bo początek nie nastraja optymistycznie. Być może trener Tomasz Świerczek zdoła tchnąć w nią nowego ducha. Bez tego będzie naprawdę trudno wywalczyć choćby utrzymanie.

Wiślanie Wola Przemykowska 3–0 Szreniawa Nowy Wiśnicz
Dariusz Caban 4′, Arkadiusz Gwóźdź 38′ (k.), 58′

To zdecydowanie największa niespodzianka 1. kolejki. O ile beniaminek znany jest ze świetnej gry na swoim terenie, to ogranie dość pewnie spadkowicza jest doniosłym wydarzeniem. Już do przerwy było 2-0. Przyjezdni od początku mieli problemy z narzuceniem swoich warunków gry, a do tego niemal całą drugą część grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Filipa Korty i nie zdołali już odmienić losów starcia. Wiślanie zanotowali udany start, wygrali swój pierwszy mecz w historii na poziomie „okręgówki” i jeśli utrzymają taką dyspozycję, to mogą napsuć krwi jeszcze wielu wyżej notowanym przeciwnikom.

Autor: Mateusz Filipek

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *