MOSiR Bochnia od porażki 28-33 z Ruchem Chorzów zaczął nowy sezon w rozgrywkach II ligi piłki ręcznej.
MOSiR Bochnia – Ruch Chorzów Handball 28-33 (14-15)
Bochnianie stworzyli ciekawe widowisko z wyżej notowanym zespołem ze Śląska. Do przerwy przegrywali zaledwie jedną bramką, aby w początkowej fazie drugiej części gry dać sobie odskoczyć rywalom na odległość 5-6 bramek, których mimo kilku prób nie udało się odrobić.
Najwięcej bramek dla MOSiR rzucił jak zawsze trudny do powstrzymania przez przeciwników Bartosz Kołodziej, autor 11 trafień. Inny z liderów – Pabian Oskar, rzucił 6 bramek. Podopieczni Łukasza Gicali z jednej strony zaprezentowali duże pokłady cech wolicjonalnych, widać także po nich solidną pracę wykonaną w okresie przygotowawczym. Niemniej jednak, w grze młodej ekipy z Bochni ciągle widać „grzechy młodości” – brak koncentracji, „chłodnej głowy” w kluczowych momentach gry, nonszalancja.
Już w najbliższy weekend bochnianie udadzą się do Szaflar. Hala Widowiskowo-Sportowa gościć będzie szczypiornistów dopiero w weekend 24-25 października.


















