Za nami 7. kolejka, czyli minęliśmy półmetek rundy. Pewne zwycięstwa odniosły trzy najmocniejsze drużyny, a imponująca była zwłaszcza wysoka wygrana Spółdzielcy z Orłem Dębno. W coraz trudniejszym położeniu znajduje się Szreniawa, która uległa Beskidowi Żegocina.
Keeza Klasa okręgowa
7. kolejka
mecze sobotnie
Orzeł Cikowice 6–0 Sokół Borzęcin Górny
Piotr Makówka 5′, 30′, Mariusz Mazanek 7′, 56′, Błażej Świerczyński 33′, Rafał Dziurdzia 71′
Spotkanie beniaminków nie było zbyt ciekawe dla postronnych widzów, bo gospodarze bardzo szybko rozstrzygnęli rywalizację na swoją stronę. Goście jeszcze przed przerwą stracili ukaranego drugą żółtą kartką Michała Ducinowskiego, ale już wówczas było 4-0 dla Orła. To kolejna demonstracja siły zespołu z Cikowic, który pozostaje niepokonany i jest jedną z największych pozytywnych niespodzianek ostatnich tygodni.
Okocimski KS II Brzesko 2–4 Rylovia Rylowa
Filip Biernat 52′, Nikodem Gałat 73′ – Michał Moskal 4′, Konrad Kuliszewski 11′, Tomasz Wojewoda 78′, Sebastian Koza 90+5′
Obie strony mocno liczyły na wygraną, ale szybko to goście znaleźli się bliżej realizacji celu. Szybkie dwa trafienia zapewniły im przewagę, której jednak nie byli w stanie utrzymać. OKS walczył ambitnie, co pozwoliło mu na odrobienie strat. Remis nie utrzymał się długo, ponieważ przyjezdni byli w stanie zdobyć swojego trzeciego gola. OKS walczył choćby o punkt, ale kolejny raz nie zdołał już odrobić strat, a w ostatnich sekundach przyjezdni przypieczętowali jeszcze ważną wygraną kolejną bramką. Dzięki swojemu pierwszemu wyjazdowemu zwycięstwu w rundzie Rylovia powróciła do górnej połowy tabeli.
Szreniawa Nowy Wiśnicz 1–2 Beskid Żegocina
Szymon Sądel 17′ – Dawid Matras 11′, Paweł Świątek 28′ (s.)
Dla próbujących się wydostać z dolnych rejonów tabeli gospodarzy był to szczególnie ważny mecz, ale znów nie udało się im przezwyciężyć kryzysu. Beskid otworzył wynik, a po utracie prowadzenia zdołał szybko je odzyskać. Szreniawa nie była w stanie zachować zimnej krwi i nie zdołała już doprowadzić choćby do remisu, choć w ostatnich sekundach miała liczebną przewagę po drugiej żółtej kartce dla Pawła Matrasa. Po szóstej porażce straciła kontakt z ekipami zajmującymi wyższe miejsca, więc po kolejnej serii gier również pozostanie w dolnych rejonach stawki. Nie wygląda to dobrze. Goście na razie radzą sobie ze zmiennym szczęściem, ale zajmują niezłą 5. lokatę.
mecze niedzielne
Czarni Kobyle 1–4 Błyskawica Proszówki
Piotr Zagórowski 30′ – Dominik Grochot 10′, Bartłomiej Chlebek 27′, Filip Styrna 67′, Karol Buczek 78′
Wicelider nie zamierza się zatrzymywać. Wprawdzie tym razem stracił jedną bramkę, ale już od pierwszych chwil był bliżej wygranej i ostatecznie dopiął swego. Jego bilans wynosi sześć zwycięstw i jeden remis. Dla Czarnych to trzecia domowa porażka, po której zajmują 12. lokatę. Drużyna z Kobyla na razie rzadko jest w stanie zaprezentować formę, która zapewniła jej całkiem solidne wyniki w poprzedniej edycji rozgrywek.
Wiślanie Wola Przemykowska – Jadowniczanka Jadowniki
Dariusz Caban 3′ – Sławomir Zubel 51′, 72′, Krystian Lewicki 62′ (k.), 87′ (k.)
Rywalizacja rozpoczęła się idealnie dla beniaminka, bo ten wyszedł na prowadzenie już na samym początku i utrzymał je do przerwy. Tym razem Wiślanie musieli jednak pogodzić się z domową porażką, bo druga połowa należała wyraźnie do przyjezdnych. Dwa trafienia z gry zanotował niezmordowany weteran Sławomir Zubel, a rzuty karne wykorzystał Krystian Lewicki. Trenerem Jadowniczanki, która po tej serii gier wyprzedziła ekipę z Woli Przemykowskiej, przestał być Maciej Plezia. Pierwszą drużynę seniorów klubu z Jadownik prowadził przez ponad dwa lata. Tymczasowo jego obowiązki przejął Tomasz Rachwalski.
Spółdzielca Grabno 5–1 Orzeł Dębno
Filip Baran 8′, Mateusz Nowak 17′, 20′, Mateusz Kłósek 44′, Jakub Hajdo 90+4′ – Jakub Stypka 32′
Gospodarze kolejny raz zaimponowali siłą swojej ofensywy. Szybko rozprawili się z mocnym przeciwnikiem, który tylko raz był w stanie odpowiedzieć na zadane ciosy. Spółdzielca znów potwierdziła doskonałą formę. Orzeł pozostał na 4. miejscu, ale jego strata do podium jest już dość znaczna.
Tymon Tymowa 4–1 Sokół Maszkienice
Adrian Michalczyk 4′, Jakub Buchowicz 19′, Szymon Kupczyk 37′, Adam Wiewióra 57′ – Dawid Kargul 43′ (k.)
Ekipa Mateusza Borowce wykorzystała swoje atuty w starciu z najsłabszą na razie drużyną w stawce. Sokół ambitnie próbował rzucić wyzwanie przeciwnikom, ale obecnie jest najsłabszy w stawce i po siódmej porażce wciąż na jego koncie nie ma jeszcze żadnej zdobyczy.
Tabela
1. Spółdzielca Grabno 7 19 31-10
2. Błyskawica Proszówki 7 19 21-4
3. Orzeł Cikowice 7 17 20-6
4. Orzeł Dębno 7 12 12-14
5. Beskid Żegocina 7 11 14-14
6. Rylovia Rylowa 7 10 16-17
7. Tymon Tymowa 7 10 18-15
8. Jadowniczanka Jadowniki 7 9 16-14
9. Wiślanie Wola Przemykowska 7 9 16-22
10. Sokół Borzęcin Górny 7 7 11-15
11. Okocimski KS II Brzesko 7 7 11-15
12. Czarni Kobyle 7 7 10-23
13. Szreniawa Nowy Wiśnicz 7 3 10-16
14. Sokół Maszkienice 7 0 5-26
MF
