Reklama

Od stycznia nowa akademia piłkarska: Pro-Futbol. Rozmawialiśmy z jej twórcami

Moda na szkółki piłkarskie nie przemija. Ba, ma się coraz lepiej. Na naszym lokalnym rynku jest ich już kilka prezentujących odmienne style pracy, a co przez to idzie i różne są jej efekty. Od nowego roku na terenie powiatów bocheńskiego i brzeskiego rozpocznie działalność szkółka Pro-Futbol. Jej założycielami są Radosław Jacek, Aleksander Kozioł oraz Dawid Musiał.

Z twórcami nowo powstającej szkółki spotkaliśmy się w Bochni. Zanim przedstawimy zapis naszej rozmowy kilka słów o naszych rozmówcach. Radosław Jacek i Aleksander Kozioł są czynnymi zawodnikami. Obecnie reprezentują barwy Okocimskiego Brzesko. W przeszłości Jacek był zawodnikiem takich klubów jak Wisła Kraków oraz Termalica Nieciecza, z kolei Kozioł jest wychowankiem słynnej szkółki bramkarskiej działającej przy MSP Szamotuły. Duet ten wspiera Dawid Musiał, który skupia się głównie na pracy trenerskiej. Ma za sobą doświadczenie w klubach I i II ligi: Sandecji Nowy Sącz i Okocimskim Brzesko.

Zaczniecie już niedługo pracę z dziećmi w ramach szkółki Pro – Futbol. Jakimi metodami będziecie prowadzić zajęcia z dziećmi. Na co położycie nacisk?

Radosław Jacek: Mamy trzy filary, na których chcemy się skupić podczas swojej pracy. Są to: cechy charakteru, umiejętności piłkarskie i rozwój fizyczny. Mamy zamiar to realizować w każdej grupie szkoleniowej na każdym poziomie wiekowym. U zawodników w wieku od 4 do 6 lat swoją uwagę zamierzamy poświęcić przede wszystkim na zabawę z piłką, nauczanie poruszania się z piłką, koordynację ruchową. W grupach starszych 7-8 latków nacisk będziemy kładli na kształtowanie techniki, podejmowanie decyzji w sytuacjach boiskowych. W naszej metodzie chodzi nam o maksymalizowanie umiejętności indywidualnych. Dzięki tej metodzie zawodnikom łatwiej będzie się dostosować do gry w wieku seniora. Na szkolenie i trening patrzymy także ze strony swoich karier piłkarskich, widzimy czego nam zabrakło w treningu i co możemy zmienić aby nie powtórzyć tych błędów podczas pracy z najmłodszymi.

Dawid Musiał: Podczas stażu w Osasunie Pampeluna rzuciła mi się w oczy jedna rzecz. Tam pierwsze 15 minut treningu odbywa się bez przeciwnika, następnie do końca treningu każdy zawodnik ma swojego przeciwnika, wywierającego presję i wymagającego podejmowania szybkich i skutecznych decyzji. Tego bardzo brakuje w szkoleniu w Polsce. Nie ma u nas tego co potem jest na boisku, podejmowania decyzji, orientacji na boisku.

Aleksander Kozioł: W szkoleniu najmłodszych ważnych jest wiele czynników, nie tylko czysto piłkarskich, także, a może przede wszystkim cechy charakteru. Chcemy też przekazać to, że trzeba być punktualnym, odpowiedzialnym, podejmować dobre decyzje, co zaprocentuje potem w życiu codziennym.

RJ: Chcemy także organizować turnieje, na których będą pojawiali się zawodnicy z ekstraklasy, co mamy nadzieję, przyciągnie wiele dzieci do sportu. Mamy duże plany. Ważne jest też aby rodzice tych dzieci, widzieli, że wszystko w Akademii jest poukładane.

W ofercie, którą można znaleźć na waszym profilu facebookowym można przeczytać, że będziecie także oferować opiekę medyczną oraz porady żywieniowe. Na czym to ma polegać?

RJ: Współpracujemy z Kliniką Artromed, prowadzoną przez Mariusza Urbana, który był lekarzem kadry podczas EURO 2012. Jeżeli nasz podopieczny będzie wymagał specjalistycznej pomocy, dzięki pomocy doktora Urbana będzie miał dostęp do specjalistów. Co ważne nie będzie konieczności czekania w kolejkach. Dotyczy to także rodziców. Mimo tego, że dzieci doznają kontuzji bardzo rzadko, to zależy nam na tym aby każda kontuzja była leczona szybko i pod specjalistyczną opieką, ponieważ często jest tak, że lekki uraz może w późniejszym wieku spowodować o wiele cięższy uszczerbek na zdrowiu. W treningach pojawią się także elementy mające na celu zapobieganie kontuzjom.

DM: W przypadkach pierwszej pomocy swoją radą będzie nam służył Marcin Gruszka – fizjoterapeuta, który będzie diagnozował uraz i zalecał kolejne działania, a następnie prowadził rehabilitację i monitorował powrót do zdrowia.

Jeśli chodzi o dietetykę, to jesteśmy na etapie negocjacji z dietetyczką, która profesjonalnie zajmie się tą kwestią. Odnośnie testów motorycznych u dzieci: we wczesnych etapach rozwoju nie ma sensu ich przeprowadzać gdyż organizmy najmłodszych dzieci cały czas się rozwijają. W starszych grupach chcemy wprowadzić takie testy.

Obecnie część szkółek główny nacisk kładzie na technikę i szkolenie elementów gry, inne natomiast skupiają się na wyniku sportowym, żeby pokazać rodzicom, że to oni są najlepsi. Czym wyróżniać się będzie Wasza Akademia?

RJ: Nie będziemy skupiać się wyłącznie na wyniku. Jeżeli 4-latek zacznie szkolenie od podstaw w naszej akademii, to w wieku późniejszym wynik sam przyjdzie. Po przejściu wszystkich szczebli treningowych nasi podopieczni będą mieli takie obycie z piłką, że bez problemu dadzą sobie radę na wszystkich turniejach. Wiadomo, że to tylko sport, ale będąc odpowiednio przygotowanym można osiągnąć dobre wyniki. Przede wszystkim będziemy się skupiać na szkoleniu zawodników. Dobre wyszkolenie będzie procentowało na poziomie seniorskim, co z kolei będzie sukcesem Akademii Pro-Futbol.

W opisie Akademii można przeczytać, że będzie to akademia mobilna. Jak chcecie to realizować?

AK: Chcielibyśmy objąć swoją działalnością powiaty brzeski i bocheński. Możemy powiedzieć, że w kilku miejscowościach, jak chociażby w Muchówce i Łąkcie Górnej trafiliśmy na bardzo podatny grunt. Są odpowiednie warunki, obiekty, a przede wszystkim chęci ze strony dzieci.

RJ: Odbyliśmy także rozmowę z jednym z wójtów, który jest bardzo otwarty na sport. Padła z jego strony propozycja, aby objąć treningiem całą gminę, nawet w klubach działających na jej terenie. Mamy zaplanowane spotkanie z prezesami tych klubów. Warto zauważyć, że w mniejszych miejscowościach, gdzie istnieją kluby, główny nacisk kładzie się na drużynę seniorów, natomiast szkolenie i wychowywanie młodych zawodników kuleje.

AK: Nasze plany co do lokalizacji grup uzależnimy od zainteresowania naszymi usługami w danym terenie. Nie wykluczamy także powiększenia sztabu szkoleniowego o zawodników z doświadczeniem ekstraklasowym. Na początku jednak akademię prowadzić będziemy we trójkę, następnie zobaczymy jak się nasz projekt rozwinie.

Coraz częściej można także zaobserwować trend działania szkółek w strukturach klubów.

RJ: To jest kolejna idea, którą chcielibyśmy wdrożyć w życie. Możemy stworzyć w klubie struktury drużyn młodzieżowych. Zwłaszcza w klubach, gdzie jest drużyna seniorów, ale nie ma drużyn trampkarzy, orlików czy żaków. Jesteśmy w stanie się tym zająć a następnie przekazywać zawodników do wyższych roczników w strukturze klubu albo do głównego klubu który istnieje w danej gminie. Byłoby to korzystne rozwiązanie, ponieważ zdjęlibyśmy ciężar prowadzenia grup młodzieżowych przez kluby.

DM: Bardzo ważne jest to, że w każdej miejscowości treningi będą prowadzone według tego samego programu np.: sześciolatki, które były szkolone w jednej gminie, kiedy w wieku 12 lat spotkają się w innym klubie z rówieśnikami szkolonymi w pozostałych gminach, według tego samego programu, będą prezentowały podobny poziom wyszkolenia.

Czy będziecie wynajmować obiekty do prowadzenia zajęć z dziećmi?

RJ: Jesteśmy po rozmowach z dyrektorami szkół i wójtem gminy Borzęcin. Czekamy na rozmowę z wójtem gminy Szczurowa. Będą to obiekty przyszkolne, do których będziemy dojeżdżać. Chcemy, aby zajęcia prowadzone były na halach sportowych i na orlikach, głównie ze względu na równe nawierzchnie, a dobrze wiemy jak to wygląda na boiskach z trawą naturalną. Zachęcamy także rodziców do wychodzenia z inicjatywą tworzenia grup treningowych. Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje.
Zaczynamy w małych miejscowościach, bo tam jest największy potencjał. Popatrzmy na skład naszej reprezentacji i zauważmy że zawodnicy pochodzą przeważnie z małych miast i miejscowości. Nawet Robert Lewandowski jest wychowankiem małej szkółki. W każdym miejscu w Polsce dzieci są takie same i tylko dzięki odpowiedniemu prowadzeniu są w stanie osiągnąć sukces. Jeżeli zobaczymy u kogoś potencjał to dołożymy wszelkich starań aby mu pomóc w jego rozwoju.

Do jakiego wieku określa się potencjał zawodnika?

DM: Ciężko powiedzieć, gdyż jest to złożony proces. Zauważmy, że dzieci ze wsi i małych miast mają cechę którą bardzo ciężko rozwinąć, czyli pracowitość. One wykonując od małego obowiązki uczą się pracowitości i sumienności. Czasami możemy powiedzieć, że chłopak ma talent już w wieku 7 lat, ale potem w wieku 16 lat jest praktycznie w tym samym miejscu jeśli chodzi o umiejętności piłkarskie. Z kolei chłopak, który ma 9 lat i nie posiada tak wielkiego talentu ale jest za to bardzo pracowity i sumienny, w wieku 16 lat będzie na o wiele wyższym poziomie.

Będziemy starali się tym chłopakom, którym kończyć się będzie wiek funkcjonowania w naszej akademii, podpowiadać w wyborze dalszej drogi w ich karierze zawodniczej. Zależeć nam będzie bardzo na tym, aby chłopcy, którzy wyjdą spod naszej opieki nie zginęli w masie innych zawodników, ale wyróżniali się, aby ich praca nie poszła na marne.