IV liga. Przed 25 kolejką

W sobotę i niedzielę zostaną rozegrane mecze 25. kolejki IV ligi. Jadowniczanka podejmie dobrze spisujący się wiosną Poprad, GKS nieprzewidywalną Tarnovię, Sokół zagra o sześć punktów ze Skalnikiem, a BKS pojedzie po pierwsze od czterech meczów zwycięstwo do Maniów.

GKS po trwającej 10 dni przerwie (w poprzedniej kolejce spotkanie z Tymbarkiem zostało przełożone na inny termin) zmierzy się z uciekającą od strefy spadkowej Tarnovią. Drwinianie zajmują ósma lokatę z dorobkiem 32 punktów. Tracą do piątego w tabeli Lubania tylko trzy „oczka”. Drużyna Janusza Piątka będzie musiała poradzić sobie z tarnowianami bez Marcina Motaka pauzującego za żółte kartki. Tarnovia jest jedenasta, ale ma tylko trzy punkty przewagi nad Sokołem (borzęcinianie mają jeden mecz zaległy), który znajduje się tuż nad strefą spadkową. Porażka może zepchnąć drużynę Wojciecha Gucwy nad krawędź przepaści.

Jadowniczanka po bolesnym niepowodzeniu w Gorlicach (3-0) i tym samym trzeciej z rzędu porażce zmierzy się z Popradem Rytro, który na wiosnę prezentuje się co najmniej dobrze. Goście dzisiejszego meczu zdobyli w tej rundzie 15 punktów (dla porównania: BKS – 11, Sokół i GKS – 10, Jadowniczanka – 7). Goście zajmują szóstą lokatę w tabeli i jeżeli pokonają Jadowniczankę, zrealizują swój plan minimum, czyli utrzymają zespół w lidze. Dla ekipy Artura Prokopa zwycięstwo z wyżej notowanym rywalem jest warunkiem koniecznym, aby przedłużyć marzenia o utrzymaniu w lidze. Jadowniczanka ma 18 punktów i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Do bezpiecznego miejsca traci już sześć punktów, które należy odrobić w trakcie najbliższych siedmiu meczów – tyle pozostało Jadowniczance do końca sezonu.

Bardzo ważne spotkanie czeka Sokoła Borzęcin. Grający na wyjeździe podopieczni Leszka Kraczkiewicza będą musieli odeprzeć skutecznie ataki gospodarzy, którzy tracą do Sokoła tylko 4 punkty (choć mają rozegrany jeden mecz więcej), a których celem będzie złapanie kontaktu z zespołem tuż znad przysłowiowej kreski. Sokół przegrał ostatnio z Barciczanką, ale w dwie kolejki temu z powodzeniem odprawił z kwitkiem Tarnovię. Tarnowianie z kolei przed tygodniem bez większego problemu rozprawili się ze Skalnikiem. Niby wniosek z powyższego jest jeden, ale jak mówi piłkarska prawda mecz meczowi nie równy. Sokoła czeka bardzo trudne zadanie, oby zakończone sukcesem.

Jedyne spotkanie w niedzielę zostanie rozegrane w Maniowach. Bochnianie tydzień temu przerwali serię porażek cennym remisem z liderem z Limanowej. Bochnianie zajmują 9. lokatę z dorobkiem 29 punktów. To o jeden więcej od kolejnego Glinika o dwa od Tarnovii. Mecze w Maniowach nigdy dla BKS nie były łatwe. O tym jednak, że Lubań można pokonać przekonali jesienią, kiedy to w świetnym stylu, w strugach padającego deszczu pokonali rywali aż 5-0. Gospodarze grają ostatnio nierówno. Tydzień temu pokonali Poprad Rytro na wyjeździe, aby wcześniej ulec niepodziewanie Glinkowi. Do tego w ciągu ostatniego miesiąca ich dwa mecze zostały przełożone z powodu złego stanu boiska.

Program 25. kolejki IV ligi:
sobota:
GKS Drwinia – Tarnovia Tarnów 17:00
Jadowniczanka Jadowniki – Poprad Rytro 17:00
Glinik Gorlice – Barciczanka Barcice 17:00
Limanovia Limanowa – Wolania Wola Rzędzińska 17:00
Orkan Szczyrzyc – Watra Białka Tatrzańska 17:00
Poprad Muszyna – KS Tymbark 17:00
Skalnik Kamionka Wielka – Sokół Borzęcin 17:00

niedziela:
Lubań Maniowy – Bocheński KS 16:00