Sparingi. Bocheński KS pokonał w sparingu Orła Myślenice

BKS Bochnia pokonał 3-2 w swoim pierwszym przedsezonowym sparingu Orła Myslenice. Bramki dla gospodarzy strzelili: zawodnicy testowani oraz Bartosz Tokarczyk

BKS Bochnia – Orzeł Myślenice 3-2 (0-1, 2-0, 1-1)
Bramki: testowany II, Tokarczyk, testowany IV – ?
BKS:
I tercja: Szydłowski – Tokarczyk, Bukowiec, testowany I, Rachwalski, Lewicki, Dobranowski, Budzyn, Karol Filipek, Piotr Filipek, testowany II
II tercja: Jaszczyński – Bukowiec, testowany III, testowany I, Rachwalski, Lewicki (20′ juszczak), Dobranowski (15′ Budzyn), Tabor, Grodowski, Tokarczyk, testowany II (testowany IV)
III tercja: Seweryn – Chlebek – Palej, Ochlust, Czerwiński, Juszczak, testowany III (15′ kaczmarczyk), Satoła, testowany IV, Kluska, Słabik.

Zespoły uzgodniły, że spotkanie zostanie podzielone na 30-minutowe tercje. Obie drużyny rozpoczęły starcie z dużym animuszem i efekcie już w pierwszych minutach stworzyły sobie kilka dogodnych okazji do zdobycia gola. Gospodarze mogli wyjść na prowadzenie po strzałach Piotra Filipka, ale najpierw piłka poszybowała nad poprzeczką, a niedługo później zawodnik BKS przegrał pojedynek z bramkarzem gości. Pod koniec pierwszej tercji tempo gry nieco zmalało, ale drużyną przeważającą w tym fragmencie byli gospodarze. Tuż przed przerwą prowadzenie objęli jednak goście, którzy zdobyli gola po rozegraniu rzutu wolnego.

Drugą część zdecydowanie zdominował zespół Bocheńskiego KS, jednak to piłkarze Orła na początku mieli dogodną okazję do podwyższenia prowadzenia. Piłka po strzale trafiła jednak w poprzeczkę, a chwilę później strzał gości obronił Krystian Jaszczyński. Gospodarze po okresie naporu rywali zdołali w końcu wyrównać, a gola po podaniu Krystiana Lewickiego zdobył testowany w tym spotkaniu napastnik z Krakowa. Orzeł mógł szybko odzyskać prowadzenie, ale piłkarze klubu nie zdołali wykorzystać sytuacji sam na sam z Jaszczyńskim. Niedługo później prowadzenie objął BKS, bo bramkę po podaniu z prawego skrzydła zdobył Bartosz Tokarczyk.

To nie był jednak koniec emocji przy Parkowej. Orzeł zdołał wyrównać, tym razem po rozegraniu rzutu rożnego. Obie drużyny dążyły w ostatnich minutach do zdobycia zwycięskiego gola i silniejsi w tej wymianie ciosów okazali się gospodarze. Z dystansu przymierzył inny z testowanych napastników i po niezbyt dobrej interwencji bramkarza Orła piłka znalazła się w bramce. Więcej goli już nie padło i mecz zakończył się zwycięstwem Bocheńskiego KS 3:2.

Tekst: Mateusz Filipek