BLF: W hicie I ligi Dandav wyrwał zwycięstwo drużynie Pershing

Jak zwykle mecze BLF dostarczyły dużą dawkę emocji. Wprawdzie tym razem nie doszło do żadnej niespodzianki, ale za to najciekawiej zapowiadające się spotkania stały na wysokim poziomie.

Kolejkę rozpoczęło starcie pomiędzy zespołami Centrum Kredytowe i Św. Paweł. Mecz zgodnie z oczekiwaniami był bardzo zacięty, a pierwszy gol został zdobyty dopiero w 19. minucie. Na prowadzenie CK wyprowadził Mariusz Obrał. Druga część należała jednak do Św. Pawła, który zdobył cztery gole, tracąc jednego i ostatecznie odniósł bardzo cenne zwycięstwo.

W kolejnym spotkaniu starły się wspomniane zespoły Dandav i Pershing. Podobnie jak przed tygodniem w meczu z zespołem Marex (3:2) lider rozpoczął mecz dość słabo i od 13. minuty musiał odrabiać straty, bo bramkę zdobył Wojciech Tomala. Pershing obudził się dopiero po zmianie stron, ale za to w krótkim odstępie czasu strzelił aż trzy gole. Ostatni padł z przedłużonego rzutu karnego, bo Dandav bardzo szybko popełnił pięć fauli. Kiedy już wydawało się, że to Pershing znów wygra, Dandav przypuścił szturm i w ostatniej minucie zdobył dwa gole. Mecz zakończył się remisem, co powoduje, że w BLF nie ma już zespołu z kompletem punktów. Pershing zachował jednak pozycję lidera.

Emocjonujące było także następne starcie, bo faworyzowany Marex musiał się mocno natrudzić, żeby pokonać Sportomaks Team. Na początku meczu doszło do kontrowersji, ponieważ bramkarz zespołu Marex, interweniując na granicy pola karnego, uderzył Rafała Zielińskiego z ST. Sędziowie nie dopatrzyli się jednak ani przewinienia, ani zagrania ręką poza polem karnym. Mecz toczony był w szybkim tempie, a obie drużyny stworzyły sobie sporo okazji do zdobycia bramki. Ostatecznie Marex wygrał 4:1 i odzyskał pozycję wicelidera.

Ostatni mecz I ligi, zgodnie z przewidywaniami, toczony był pod dyktando BSF Elektrospec U-16. Juniorzy wygrali pewnie 8:1, ale atmosfera pod koniec spotkania stała się dość nerwowa, także w skutek biernej postawy sędziów, którzy zignorowali kilka nieprzepisowych zagrań z obu stron.

Na początek zmagań w Ekstraklasie rozegrano najciekawiej zapowiadające się spotkanie pomiędzy BSF Aquer U-18 i Stalproduktem. Mecz świetnie rozpoczęli „Hutnicy”, a dwoma asystami przy golach Mateusza Więska popisał się Patryk Kura. Potem doświadczony zespół nieco odpuścił, co szybko wykorzystali juniorzy. Na koniec pierwszej części było już tylko 2:3. Po zmianie stron do siatki trafiał już jednak wyłącznie Stalprodukt, który ostatecznie pewnie wygrał 5:2 i zepchnął juniorów z podium.

Zgodnie z przewidywaniami pewne zwycięstwo odniósł Transbet. Mistrz nie dał większych szans AR MOTO i wygrał 8:2. Z trudem komplet punktów wywalczyło za to Igloo. „Mroźni” aż do 28. minuty przegrywali z Bosman Sport i wydawało się już, że mogą przegrać po raz kolejny. Ostatni fragment spotkania był już jednak znacznie lepszy w ich wykonaniu i ostatecznie wygrali 4:2. Trzy bramki dla Igloo zdobył Tomasz Gałka. Mimo zwycięstwa wiele wskazuje na to, że drużyna wciąż przeżywa kryzys formy.

Ostatni mecz to starcie drużyn Domek i Widmat. Druga z drużyn tym razem nie zawiodła i odniosła pewne zwycięstwo 5:0, a trzy bramki zdobył Łukasz Fasuga. Widmat, jeśli ustabilizuje formę, to z pewnością ma szansę zająć wysoką lokatę w obecnym sezonie. Domek musiał tym razem przełknąć gorycz porażki.

6. kolejka:
– I liga:
Centrum Kredytowe – Św. Paweł 2:4
Pershing – Dandav 3:3
Sportomaks Team – Marex 1:4
BSF Elektrospec U-16 – LSO 8:1
pauza: Parkers

– Ekstraklasa:
BSF Aquer U-18 – Stalprodukt 2:5
Transbet – AR MOTO 8:2
Igloo – Bosman Sport 4:2
Domek – Widmat 0:5
pauza: Lemon F.H.U.

Więcej statystyk na: www.bsfbochnia.pl