Jesień 2016: Sokoł pokonał Poprad Rytro 3-1. , fot. M. Kalinowski

Jadowniczanka w sobotnie przedpołudnie stanie przed ważnym sprawdzianem. Zmierzy się na własnym boisku z sąsiadem z ligowej tabeli – Orkanem Szczyrzyc. Gospodarze po obiecujących dwóch meczach, w których zdobyli cztery punkty, przegrali przed tygodniem wyraźnie z Popradem Muszyna, o czym pisaliśmy TUTAJ. Sytuacja w tabeli ekipy Artura Prokopa niewiele się poprawiła na wiosnę. Nadal zajmuje przedostatnie miejsce. Z tym jednak, że do kolejnego miejsca, zajmowanego akurat przez Orkan traci dwa punkty, a do następnego zespołu – Glinika – trzy. Orkan w minionej kolejce niespodziewanie pokonał na własnym stadionie Lubań Maniowy. Jedyną bramkę meczu strzelił najlepszy strzelec Orkana – Bartłomiej Limanówka. Mecz z Lubaniem zakończył bardzo ciężki początek wiosny dla zespołu ze Szczyrzyca (Poprad Muszyna, Barciczanka, Limanovia). Dla jednej i drugiej drużyny sobotni mecz będzie miał ogromne znaczenie dla dalszych starań o uniknięcie degradacji.

W roli gospodarzy wystąpi w sobotę również BKS Bochnia. Podopieczni Sławomira Zubla zmierzą się ze Skalnikiem, ostatnią drużyną czwartoligowej tabeli. Bochnianie po udanym początku rundy zanotowali słabszy tydzień , w którym odpadli z rozgrywek Pucharu Polski oraz przegrali prestiżowy mecz z Sokołem Borzęcin (tutaj zamieściliśmy relację). Zespół z Parkowej w ostatnich dniach nie mógł skorzystać z kilku zawodników pauzujących z powodu kontuzji i kartek. W sobotnim meczu nadal nie wiadomo, czy wystąpi Sławomir Zubel, który pauzował ostatnio z powodu urazu. Na boisku spodziewać się za to należy Arkadiusza Budzyna, który opuścił mecz w Borzęcinie z powodu nadmiaru żółtych kartek. Skalnik na wiosnę zdobył cztery punkty. W ostatniej kolejce przegrał z Popradem Rytro. Dla drużyny prowadzonej przez Marka Góreckiego mecz w Bochni to kolejna nadzieja na zwycięstwo i opuszczenie ostatniej lokaty w tabeli. Dla gospodarzy pokonanie Skalnika pozwoliłoby na utrzymanie 7. miejsca w klasyfikacji. Na zwycięstwo BKS liczyć będą zapewne zawodnicy i kibice Jadowniczanki i Sokoła.

Jeżeli GKS pokonałby Poprad, a wyprzedzający go BKS i Wolania straciliby punkty, wówczas drużyna Janusza Piątka awansowałaby na szóstą lokatę. Warunkiem oczywiście jest drugie wiosenne zwycięstwo drwinian. GKS po trzech porażkach z rzędu pokonał Glinik po bramkach Kamila Rynducha (o meczu więcej TUTAJ). To jakże bardzo ważne zwycięstwo GKS pozwoliło mu na odskoczenie od zespołów z dolnej części tabeli, którą otwiera Tarnovia, co więcej zyskał sześciopunktową przewagę nad pokonanym Glinikiem. Zdobycie pierwszego kompletu punktów w lidze zrzuciło z pewnością obciążenie z jakim grali zawodnicy GKS. Rozbudziło także nadzieje w Drwini tak drużyny jak i wymagających kibiców na pójście za ciosem i zdobycie kolejnych punktów.

Sokół na wiosnę zdobył sześć punktów, które pozwoliły mu uciec od strefy spadkowej i zbliżyć się do środka ligowej tabeli. Pokonanie BKS pozwoliło ugasić bieżący pożar w zespole Mariusza Zabiegały i dać mu margines błędu na przyszłość. W 20 kolejce borzęcinian czeka niezwykle trudna przeprawa na boisku Woli Rzędzińskiej. Oprócz punktów spotkanie to będzie miało dodatkowy smaczek. Trenerem Wolani jest Roman Ciochoń, który poprzednie dwa sezony spędził właśnie w Borzęcinie. Wolania ma 25 punktów i zajmuje ósme miejsce w tabeli. Przy swoim zwycięstwie i spełnieniu dodatkowych warunków (o czym wyżej) ma szanse na awans nawet na szóstą lokatę. Zwycięstwo Sokoła nie tylko zwiększyłoby jego szanse na utrzymanie, ale również dałoby prawdopodobnie awans o jedno, albo nawet dwa miejsca.

Program 20. kolejki IV ligi:

Jadowniczanka Jadowniki – Orkan Szczyrzyc 11:00
BKS Bochnia – Skalnik Kamionka Wielka 13:00
Poprad Rytro – GKS Drwinia 13:00
Wolania Wola Rzędzińska – Sokół Borzęcin 13:00
Barciczanka Barcice – KS Tymbark 12:00
Watra Białka Tatrzańska – Tarnovia Tarnów 12:00
Glinik Gorlice – Poprad Muszyna 12:00
Lubań Maniowy – Limanovia Limanowa 12:00

Komentarze