Reklama

IV liga. GKS Drwinia coraz niżej w tabeli

W pojedynku o sześć punktów GKS Drwinia przegrał 3-2 (3-0) w Woli Rzędzińskiej z Wolanią (bramki dla drwiniain strzelili Sergij Skrypkar 47′, Roman Stepankov 68′). Po 19 rozegranych meczach podopieczni Mateusza Stańca zajmują 12. pozycję w ligowej tabeli.

Wolania Wola Rzędzińska – GKS Drwinia 3-2 (3-0)
Bramki: Szymon Adamski 9′, Artur Nowak 21′, Dominik Cabała 43′ – Sergij Skrypkar 47′, Roman Stepankov 68′
żółte kartki: Michoń, Mróz – Berliński, Kudelski, Fasuga
czerwona kartka: Kamil Stawiarski 48′ – niesportowe zachowanie
Wolania: Michał Boruch – Szymon Baradziej, Dominik Cabała, Oskar Oszust, Patryk Mróz, Marcin Szczerba, Szymon Adamski, Wojciech Szkotak (69′ Dominik Minorczyk), Mateusz Michoń (75′ Damian Chudyba), Adrian Chłoń, Artur Nowak (90′ Karol Janiec)
GKS: Tomasz Jagiełka – Michał Bajda (46′ Wojciech Pacura), Łukasz Fasuga, Mateusz Krokosz, Patryk Kura (59′ Kamil Gawlik), Bartłomiej Kudelski, Mateusz Kaczmarczyk, Sergij Skrypkar, Jakub Berliński, Roman Stepankov, Błażej Gumuła (46′ Kamil Stawiarski)

Goście słabo weszli w mecz popełniając sporo błędów w grze obronnej. Już w 9 minucie gospodarze wyszli na prowadzenie po strzale Szymona Adamskiego. Po niespełna 20 minutach gry, Wolania prowadziła już 2-0. Druga bramka padła po dośrodkowaniu z prawego skrzydła i główce Artura Nowaka, który w powietrznym pojedynku okazał się lepszy od Mateusza Krokosza. Trzeci celny cios gospodarze zadali po strzale z rzutu wolnego Dominika Cabały. Spory udział przy tym golu ma młody bramkarz GKS – Tomasz Jagiełka, który nie zdołał powstrzymać piłki lecącej w sam środek bramki. Drugą połowę GKS zagrał zdecydowanie bardziej odważniej częściej goszcząc pod bramką rywala. Chłopakom należy się szacunek za to co pokazali w drugiej części meczu – powiedział po zakończeniu spotkania trener GKS – Mateusz Staniec. Już w 47 minucie po faulu na Mateuszu Kaczmarczyku, dośrodkowanie z wolnego uderzeniem głową na bramkę zamienił Sergij Skrypkar. Niestety minutę później czerwoną kartkę za krytykowanie orzeczeń sędziego otrzymał Kamil Stawiarski mocno utrudniając grę swoim kolegom. Co ciekawe ofensywny pomocnik GKS wszedł na boisku w 46 minucie i miał rozruszać grę gości w ataku. Na boisku przebywał zaledwie przez trzy minuty. Drwinianie otworzyli się i narażali na groźne kontry. Mimo to jednak udało im się zdobyć kontaktowego gola po strzale z rzutu wolnego Romana Stepankova.

GKS przegrywając z Wolanią spadła na 12. pozycję w tabeli. Tyle samo punktów co drużyna z Drwini – 25 – ma Polan Żabno (miejsce 13) oraz Wolania (11.). W najbliższy weekend GKS zagra na wyjeździe z Limanovią.