Reklama

Futsal a sprawa… bocheńska

Od kilku dni Bochnia gości młodzieżowe reprezentacje Polski i Białorusi w futsalu. W środę rozegrano pierwszy mecz towarzyski pomiędzy dwoma drużynami. Dodajmy rozegrano na Hali Widowiskowo – Sportowej, w Bochni oczywiście. W składzie biało-czerwonych zagrało czterech zawodników BSF … Bochnia, kapitanem reprezentacji był zawodnik bocheńskiego klubu – Mateusz Matlęga. Dodajmy, że BSF Bochnia wziął na siebie ciężar organizacji tego wydarzenia.

Nieprzypadkowo w tym przydługim leadzie aż pięciokrotnie użyliśmy słów pochodzących od nazwy Solnego Miasta. Czasami zastanawiamy się, co zrobiliśmy nie tak gdy omija nas szansa na zrobienie czegoś ciekawego, „fajnego”. Nie wiem czy Państwo, ale ja odczuwam niedosyt po meczu obu reprezentacji. Mimo tak wielu akcentów bocheńskich, nikt nie wpadł na pomysł, aby tak rzadkie wydarzenie jakim jest gra reprezentacji Polski w Bochni wykorzystać do promocji miasta, do nadania temu wydarzeniu odpowiedniej rangi. Owszem były hymny, dobra organizacja zawodów, liczna publiczność, która spragniona jest wydarzeń na wysokim międzynarodowym poziomie. Próżno było jednak szukać wśród oficjeli towarzyszących temu wydarzeniu włodarzy miasta, nikt też (mam na myśli dział promocji lub urząd jako ogół) nie pomyślał aby niewielkim kosztem wykorzystać ten mecz do promocji miasta. Jak? Choćby ufundowaniem pucharu – w formie bryły solnej dla zwycięzcy pojedynku. Zdjęcia z jego wręczeniem przez burmistrza znalazłyby się na stronach internetowych piłkarskich związków Polski lub/i Białorusi.

Prawda , że pan burmistrz był obecny w niedzielę podczas zakończenia Młodzieżowych Mistrzostw Polski w Futsalu do lat 20, a jego zastępca otwierał tę imprezę. Tyle tylko, że futsalowe, ogólnopolskie święto, w którym Bochnia znalazła się od ubiegłego piątku trwa nadal i trwać będzie jeszcze przez 48 godzin.