Futsal. Sukcesy zrodzone w bólach – seniorzy i juniorzy BSF-u z awansami

164 0

Przeżywający trudne chwile gracze BSF-u ABJ Powiat Bochnia zdołali przerwać serię sześciu spotkań bez zwycięstwa i w meczu 1/32 finału Pucharu Polski pokonali 4-3 Tompawex Obice. Spotkanie z niżej notowanym rywalem, choć początkowo układało się po myśli bochnian, to jednak kosztowało ich naprawdę sporo wysiłku. Swój cel zrealizował również zespół U-19, awansując do III fazy eliminacji do turnieju finałowego MMP w tej kategorii.

Tompawex Obice – BSF Bochnia 3-4 (1-3)
Jakub Rabiej 20′, Michał Zawadzki 30′, 39′ – Milinton Tijerino 9′, Minor Cabalceta 9′, 27′, Piotr Matras 17′

Było to już drugie spotkanie tych ekip, ponieważ spotkały się w rozgrywkach Pucharu Polski również rok temu, także na etapie 1/32 finału. Wtedy BSF wygrał aż 9-3, tym razem wygrana nie przyszła łatwo. Próbujący odzyskać rewelacyjną formę z początku sezonu bochnianie nie mogli sobie pozwolić na kolejną wpadkę. Rozpoczęli całkiem nieźle, a wynik w 9. minucie udało się im otworzyć po dwójkowej akcji reprezentantów Kostaryki. Minor Cabalceta dobrze zastawił się z piłka, a następnie dograł do Milintona Tijerino, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. Już po kolejnym ataku bochnianie wywalczyli rzut rożny. Po zagraniu Daniego Blanco strzał oddał Wojciech Przybył i choć bramkarz gospodarzy odbił piłkę, to spadła ona pod nogi Cabalcety, który wykorzystał okazję. Podopieczni trenera Hirscha złapali luz i w kolejnym fragmencie kontrolowali przebieg spotkania. Na nieco ponad 3 minuty przed końcem zespołowy atak strzałem w okienko bramki wykończył Piotr Matras.

W tamtym momencie mogło się zdawać, że BSF szybko zamknie kwestię awansu, jednak gospodarze nie zamierzali się poddawać. Tuż przed końcem pierwszej części Rabiej odebrał piłkę Daniemu Blanco, a następnie sprytnie zwiódł Kevina Kollara i przywrócił Tompawexowi nadzieję na korzystny wynik. Miejscowi uwierzyli w swoje możliwości i zaatakowali odważnie. Mogło ich to drogo kosztować, ale bochnianie długo nie potrafili wykorzystać swoich okazji. Dopiero w 27. minucie jeden z wielu szybkich ataków zdołał wykorzystać Cabalceta i było 4-1 dla BSF-u. Od tego momentu gra zespołu z „Solnego Miasta” wyglądała już tylko gorzej. Podopieczni trenera Hirscha byli nieskuteczni, oddali też inicjatywę rywalom, co w końcu zakończyło się poważnymi problemami. W 30. minucie nie zdołali ustawić się w obronie, a niepilnowany Michał Zawadzki wykorzystał podanie z autu. Jeszcze bardziej ich konto obciąża kolejny gol dla Tompawexu. Adam Wędzony stracił piłkę tuż przed polem karnym, a Zawadzki uprzedził Krystiana Jaszyńskiego i zanotował trafienie kontaktowe. Wspierani przez pobudzonych fanów miejscowi ruszyli do ataków. Mieli jeszcze swoje okazje, z drugiej strony BSF również mógł wykorzystać którąś z licznych kontr, jednak mimo zaciętej rywalizacji wynik nie uległ już zmianie.

Długo wyczekiwane zwycięstwo w meczu o stawkę na pewno cieszy, styl już mniej, jednak ten ma się pojawić dopiero w rozgrywkach ligowych. Pozytywem była dobra współpraca Tijerino i Cabalcety, którzy po dwójkowych akcjach potrafili stworzyć zagrożenie. Na minus zwłaszcza brak uważności w obronie i strata goli po poważnych błędach. Warto odnotować również debiut Bartłomieja Piórkowskiego. Na razie rosły pivot nie odegrał większej roli, jednak w kolejnych spotkaniach powinien grać coraz więcej. Już w sobotę o 19 bochnianie zagrają z Constractem Lubawa w ramach 17. kolejki FOGO Futsal Ekstraklasy i z pewnością poprzeczka będzie postawiona wtedy o wiele wyżej. Wicelider imponuje formą, a w piętnastu meczach zdobył aż 40 punktów. W 1/16 finału Pucharu Polski na BSF czekać będzie z kolei Nexx Goczałkowice-Zdrój. Swój cel na weekend zrealizował także zespół U-19 BSF-u. Juniorzy zajęli 3. miejsce w swojej grupie, co dało im awans do decydującego etapu eliminacji. Na ich bilans złożyło się zwycięstwo 4-1 z Jutrzenką Giebułtów, remis 1-1 z SMS-em Solne Miasto Wieliczka, porażka 2-3 z Okocimskim Brzesko oraz wygrana 3-0 z Błyskawicą Wyciąże.

Autor: Mateusz Filipek

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *