FOGO Futsal Ekstraklasa. Remis z Legią

64 0

BSF ABJ Powiat Bochnia po niesamowicie interesującym meczu zremisował 5-5 z Legią Warszawa. Bochnianie przynajmniej do zakończenia jutrzejszego spotkania Dremanu będą poza strefę spadkową, ale i tak mają czego żałować, bo wygrana była w ich zasięgu. Z czego zapamiętamy to spotkanie?

Legia Warszawa 5-5 (2-2) BSF ABJ Powiat Bochnia
Sawa Łutaj 3′, 5′, Henri Alamikkotervo 33′, Mykyta Możejko 36′, Mykyta Storożuk 38′ – Sebastian Leszczak 5′, 23′, 38′, Minor Cabalceta 15′, Henri Alamikkotervo 30′ (s)

Zaspali.
Goście niby nieźle rozpoczęli mecz, ale ich obrona rozpadła się już przy pierwszej poważniejszej próbie. Ograć dał się Wojciech Przybył, poślizgnął się Mikhael Almeida, a Legia łatwo zdobyła gola. Trafienie na 2-0 to efekt już raczej nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, bo Mykyta Możejko w bardzo zdecydowany sposób, być może przekraczając też przepisy, zatrzymał Almeidę i uruchomił kontrę. Całe szczęście, że szybko udało się pozbierać zespół. Bochnianie najpierw wyrównali, a później sami uzyskali dwie bramki przewagi. Nie mam wątpliwości, że jeszcze kilka tygodni temu nie podnieśliby się po tak nieudanym stracie. Trenerowi udało się podnieść zawodników mentalnie, dzięki czemu nie poddają się w trudnych momentach.

Fizyczność.
To był mecz walki. Gospodarze w swoich szeregach mają wielu wysokich graczy, jak Sylla czy pracujący swoimi chudymi, ale długimi rękami przy każdym kontakcie z przeciwnikiem Alamikkotervo lub grających ostro jak wspomniany już Możejko, więc nic dziwnego, że chcieli wykorzystać przewagę w tym aspekcie, zwłaszcza gdy znów zabrakło Arkadiusza Budzyna. BSF pod tym względem także wykonał jednak nareszcie postęp i nie dał się zdominować. W tym starciu i ostatnio ze Świeciem bochnianie przypominali długimi fragmentami ekipę z poprzedniego sezonu, bo byli w stanie dorównać rywalom pod względem siły oraz dynamiki. Mnóstwo pożytecznej pracy w odbiorze wykonał Fran Moreno, który pod względem gabarytów należał do najmniejszych na boisku. Szkoda, że nie wszystkie faule zostały przez sędziów ocenione w odpowiedni sposób. Nie wiem, czy Możejko kopnął Almeidę przed golem na 2-0, za to już nie mam wątpliwości, że w drugiej połowie powinien otrzymać żółtą kartkę za faul taktyczny, bo wpadł na plecy Marka Karpiaka, gdy bramka warszawian była pusta. Dopiero chwilę później otrzymał napomnienie za kolejne przewinienie. Szkoda, że tak późno, a to właśnie ten gracz wyrównał na 4-4. Być może nie powinno go już być wtedy na boisku.

Szczęście i pech.
Kolejny raz formą strzelecką błysnął Sebastian Leszczak, który zdobył trzy bramki oraz miał kluczowy udział przy samobójczym trafieniu Alamikkotervo. W ataku zawsze był tam gdzie trzeba, a przy bramce na 3-2 piłka spadła mu pod nogi po jego własnym strzale. Kapitan drużyny potwierdził znów, że wrócił do wysokiej dyspozycji. Dwójkowa akcja z Minorem Cabalcetą przy golu na 5-4 to było coś! Niestety tym razem występu do udanych nie mogą zaliczyć za to Piotr Matras czy Wojciech Przybył, którym fortuna na pewno nie sprzyjała. Pierwszy zanotował trafienie samobójcze, drugi dał się łatwo zwieść przy pierwszym golu, a jego pressing tuż przed bramką na 5-5 zakończył się wywrotką, czym otworzył przeciwnikom przestrzeń do wyprowadzenia ataku.

Okaże się.
Nie wiadomo na razie, czy z tego remisu należy się bardziej cieszyć czy smucić, bo los bochnian zależy też od wyników pozostałych meczów. Kolejny raz potwierdziło się, że w lidze BSF nie wygrywa, gdy pierwszy straci bramkę. Dziś było zdecydowanie najbliżej przełamania tej passy, ale z perspektywy całego spotkania jest to dość zasłużone rozstrzygnięcie. Pierwsze minuty należały do miejscowych, później wyraźnie groźniejszy był BSF, ostatni fragment to znów lepsza gra Legii. Na pewno nie można zarzucić gościom, że nie podjęli ryzyka. Gdy Legia grała w przewadze przy remisie, obrona bochnian wychodziła bardzo wysoko. Mogło się to skończyć katastrofą, ale zwiększyło też szanse na zdobycie kolejnego gola.

MF

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *