A klasa. Starania Orła zostały nagrodzone (zdjęcia)

179 0

Późnym niedzielnym popołudniem, w Lipnicy kibice zobaczyli ciekawe spotkanie czołowych zespołów bocheńskiej A klasy. Czwarta drużyna ligowej stawki – Macierz Lipnica podejmowała wicelidera – Orła Cikowice. Wynik meczu rozstrzygnięty został dopiero w ostatniej doliczonej minucie meczu. Dzięki wygranej, Orzeł jest na dobrej drodze, aby wyjść na prowadzenie w bocheńskiej Serie A.

Orzeł długo nie mógł poradzić sobie w Lipnicy z Macierzą. Po golu Michała Krzyżaka z rzutu karnego gospodarze prowadzili aż do 88′. Co więcej grali mądrze zmuszając rywala do szukania przewagi w bocznych strefach boiska. Tam toczyły się zacięte pojedynki indywidualne, które były ozdobą spotkania, ale kosztowały wiele sił bocznych defensorów Macierzy. Gospodarze skutecznie wybijali z uderzenia podopiecznych trenera Sławomira Siodlarza. A gdy już gościom udało się sforsować defensywę lipniczan na posterunku był bramkarz Mariusz Serafin bądź też dopisywało im szczęście – jak w przypadku strzału w słupek Rafała Dziurdzi.

W 88′ skrzydłowy Orła – Dawid Raś ściął z piłką do środka i przerzucił piłkę nad wysuniętym Serafinem. Do toczącej się w kierunku bramki piłki najszybciej dopadł bardzo aktywny w tym spotkaniu Dziurdzia i po chwili mógł przyjmować gratulacje od kolegów z drużyny.  To nie był koniec emocji w Lipnicy. W 5 doliczonej minucie  Patryk Sobaś zagrał zza własnego pola karnego długą piłkę w „szesnastkę” Macierzy. Zanim futbolówka wpadła do bramki Macierzy gospodarze przegrali dwa pojedynki główkowe: z Jhonathanem Gomezem (asysta) oraz Mateuszem Miękinia (gol).  Co więcej wydaje się, że błąd przy uderzeniu tego ostatniego popełnił bramkarz Macierzy – Serafin.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *